Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ciemna strona miasta.
Armin:
- Wolność. - powiedziała cicho Armin. - Jakie to jest piękne słowo. - dodała po chwili. Postanowiła, że pójdzie ścieżką prowadzącą do Efehidonu, do domu. Zaczęła iść w skupieniu, gdyż musiała pilnować drogi. Pierwszy raz była w tych rejonach, więc mogła się łatwo zgubić. Czarnoskóra polubiła atmosferę, która panowała wokół niej. Ptaszki ćwierkały, słońce świeciło, ona bezpieczna. Czy można chcieć czegoś więcej?
Rodred:
Po półtora godzinnej wędrówce dotarłaś do miasta. Efehidon. Rozpościerał się przed tobą piękny i monumentalny. U bram pozdrowił cię strażnik. - Witaj panienko! Piękny dziś mamy dzień! Uśmiechnął się. Prawdopodobnie nie miał pojęcia o tym co cię spotkało.
Armin:
Armin spojrzała na strażnika złowieszczym wzrokiem.
- Taa. Zaiste jest to piękny dzień, pomijając fakt, że ja zostałam uprowadzona przez bandytów! - kobieta wręcz krzyknęła. - Może państwo powinno karać i ścigać bandytów!? - dodała zbulwersowana czarnoskóra. Bandyci włamali się do jej domu, uprowadzili ją, zabiła kilku mężczyzn i strażnik mówi jej 'piękny dziś mamy dzień!" to maurence mogły puścicć nerwy...
Armin:
// Czy te bronie, które sobie przywłaszczyłam mają status uszkodzony, czy moge je sobie wziąć normalnie do domu?
Rodred:
// Są uszkodzone jak każda pozyskana w trakcie wyprawy broń.
Strażnik popatrzył na ciebie pełnym niezrozumienia wzrokiem. - No.. ale już panienka jest wolna .. to chyba ładny dzień... A tak w ogóle, życzy sobie panienka, żebyśmy poszukali tych no.. bandytów?
// Jak chcesz to możesz sobie prowadzić śledztwo ze swoimi krukami ;) Będzie to już w następnej wyprawie (oczywiście jeżeli w ogóle do niej dojdzie)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej