Tereny Valfden > Dział Wypraw

Na drodze ku zrozumieniu - Hagmar

<< < (11/16) > >>

Hagmar:
- Taka widocznie była Jej wola, zmierzałem by dołączyć do Konkordtatu by poświęcić się służbie Ventepi. A jak widać Las potrzebuje obrońców. Co to w ogóle jest? Ta maź... zwierzęta... - powiedział chowając miecz do pochwy, był zmartwiony tym co się działo w lasach.

Kenshin:
Chłop odpowiedział pierwszy.
- Panie ja prosty człowiek i pilnuje jedynie swojego nosa. Wczoraj coś zaszło mnie od tyłu i ogłuszyło, by rano znaleźć się tutaj gdzie obok nie leżał on. Później zobaczyliśmy tego potwora i jego zwierzątka, ale nic nie mówił tylko się przyglądał z resztą sam widziałeś. Dlatego nic, nie wiem na temat mazi i całej reszty.  Powiedział prawdę, bo nic nie wiedział. Wtedy również głos zabrał sołtys.
- Ja wiem, ale pójść rozmawiać na osobności. Chłop ze wsi wrócić już bezpiecznie do domu, a resztą zająć się my. Wskazał na ciebie i siebie, po czym każdy ruszył w swoją stronę. Chłop poszedł do wioski a wasza dwójka omijając jeszcze przeklęty totem wróciliście na polanę. Gdzie gdy resztą ogrów zobaczywszy sołtysa całego i zdrowego uspokoiła się i zabrała do swoich obowiązków. - Co chcesz wiedzieć?. Zapytał się ciebie znacznie normalniej niż pozostałe osobniki widocznie sołtys był inteligentniejszy i dlatego został sołtysem.

Hagmar:
- Wszystko co możesz mi opowiedzieć o tej mazi, mutantach i tym totemie.

Kenshin:
Sołtys, po chwili odpowiedział. - Maź i zmutowane zwierzęta mają ze sobą wiele wspólnego. Właściwie od tego pierwszego zaczęło się to drugie. Ta cała maź to nic innego jak płynna czarna ruda, co jej magowie używają do swych dziwacznych eksperymentów. Niestety trudno jest określić skąd ona się wzięła w takiej formie na terenach lasów i puszcz. Wiemy, tylko że od tego wszystkiego poszczególne zwierzęta chorują stając się cieniem własnych siebie. Nic więcej nie wiem, ale te humanoidalne postacie widziałem w życiu, po raz pierwszy co może oznaczać, że nie wiemy jeszcze wszystkiego. Jednak, co do totemu. Totem Azora, Burry, Malaka, Ogina, Witosa, Wjuna, Zelgi - duchów lasu, ziemi i powietrza. Przedstawia jedną lud kilka postaci. Symbolizują one siły natury i jej niezłomność, a także nieprzewidywalny charakter. Jednakże teraz jest splugawiony i trzeba przeprowadzić rytuał oczyszczenia, by moc Ventepi mogła ponownie w nim zagościć. Rozumiem, że chcesz wiedzieć jak odczynić urok, czyż nie? 
Zapytał w sumie retorycznie, ale chciał znać twoje zdanie.

Hagmar:
- Płynna czarna ruda powiadasz. Hagmar pogładził się po brodzie - To nie wróży nic dobrego. Tak, chce wiedzieć jak odczynić urok.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej