Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na drodze ku zrozumieniu - Hagmar
Hagmar:
- Co to jest na bogów? Ni to smoła... One to jadły? - spytał otoczenie jako takie - Pani dopomóż i uchowaj od tego. Hagmar postanowił przejść się jeszcze kawałek śladem bajorek dziwnej cieczy.
Kenshin:
Idąc tak idąc tak za plamami doszedłeś do jakiejś ścieżki. ÂŚcieżka raz się urywała, to pojawiała się, była stara i raczej rzadko uczęszczana jednak plamy cały czas naprowadzały twoją osobę na właściwy tor. Przed Tobą było rozwidlenie. W dwie strony. Jakoś wiedziałeś, że idąc w lewo dojdziesz do wodopoju, a idąc w prawo dojdziesz do polanki. Jednakże w stronę polanki nie prowadziły żadne plamy a w stronę wodopoju już tak.
Hagmar:
Hagmar ruszył w prawo, w stronę polanki. Skąd o niej wiedział? Jakaś wyższa siła mu mówiła że tak będzie lepiej.
Kenshin:
Człowiek dochodząc do polanki zauważył w panice latającego dookoła taką osobistość.
Widać było strach i zmartwienie na jego twarzy obok niego stał inny osobnik znacznie większej postury, który trzymając broń w ręku starał się uspokoić swego towarzysza.
Tymczasowo nie słyszysz o czym mówią.
Hagmar:
A cóż to? Hagmar nie znał tych istot, były dziwne i chyba inteligentne. Człek odważnym krokiem ruszył w ich kierunku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej