Tereny Valfden > Dział Wypraw

Na drodze ku zrozumieniu - Hagmar

<< < (5/16) > >>

Hagmar:
Zaciekawiony Hagmar pobiegł za "cieniem". Prosto w gęstwinę, owszem mógł to zostawić i iść coś zjeść, albo jeszcze pospać. Wstawanie o świcie - a zwłaszcza nagłe - było złe... Człowiek więc ruszył śladem tajemniczej persony.

Kenshin:
I niestety pech chciał, że biegnąc na oślep poprzez gęstwinę pośliznąłeś się na dziwnej mazi lądując twarzą w zaroślach. To twojej buzi naleciało ziemi i trawy, a Dziwny osobnik dawno przepadł i nie miałeś szansy go odnaleźć. Zdałeś sobie wtedy sprawę, że należało wrócić do wioski, bo szukając na oślep nic byś nie osiągnął.

Hagmar:
- Pfu! - wypluł z gęby piach i liście. Znając życie tą mazią było zwykłe gówno, Hagmar jednak wolał spojrzeć w co wdepnął.

Kenshin:
Gdy spojrzałeś pod nogi zauważyłeś, że to nie były zwykłe odchody. Do twojego buta przykleiła ci się dziwna ciecz, która była oleistą rozciągliwą masą koloru czarnego. Na pierwszy rzut oka można było powiedzieć, że to najzwyklejsza smoła jednakże mogłeś nabrać podejrzeń, że chodzi o co innego a dokładniej się rozglądając zauważyłeś więcej takich plam, które ciągnęły się spory kawałek. W sumie miałeś teraz dwie opcje albo wrócić do wioski i tam spokojnie udać się do lasu lub iść za plamami, które również do niego prowadziły.

Hagmar:
Hagmar ruszył za plamami.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej