Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ten las jest nasz!
Rodred:
//Pamiętaj o kodzie nawet jak jesteś na telefonie tak jak ja.
Karczmarz wyciągnął z pod lady klucz z numerem '5' i zabrał grzywny.
Ukah:
Ukah wziął od gospodarza klucz po czym schował go do mieszka z kasą i listem. Udał się do wskazanego przez pomieszczenia w którym były pokoje gościnne. Gdy tak szedł spojrzał swym diabolicznym spojrzeniem w stronę podejrzanego typa. Miał powiedzieć coś w stylu co się gapisz ale się powstrzymał. I odwracając głowę kontynuował swą ciężką podróż do pokoju numer 5.
Rodred:
Pokój znajdował się na poddaszu. Był stary i poniszczony. Po lewej stronie znajdowały się dwie misy. Jedna na to co wydalisz a druga wypełniona letnią wodą do umycia się. Po prawej stronie stały dwie prycze. Deski, materac ze słomy i derka do okrycia. Po środku pokoju przy ścianie stała szafa dość duża jak dla dwóch osób i biurko z dwoma krzesłami, kałamarzem z piórem i kilkoma kartkami. Zmęczony od razu położyłeś się spać. Po nie znanym ci czasie obudził cię odgłos klucza w zamku. Swój masz przy sobie.
Ukah:
Pewnie mój lokator. pomyślał Ukah ale nie usnal tylko leżał tak na desce przykryty z mieczem przy sobie i kuszą w drugiej ręce wymierzoną i zaladowana w stronę drzwi. Ukah nie lubił zbytnio gości.
Rodred:
Przez drzwi wchodzi tan nie miły typ z dołu. - Oh to ty. Powiedział na twój widok i okrutnie się uśmiechnął. Zamknął za sobą drzwi na klucz.
1x Bandyta
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej