Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ten las jest nasz!

<< < (7/31) > >>

Ukah:
Ukah nic nie odpowiedział tylko leżał. Wiedział że w razie ataku na niego on wystrzeli z kuszy a potem dobije godz miecza. Tak więc leżał i kątem oka obserwował tego gościa.

Rodred:
Jegomość podszedł do szafy odkladajac do niej płaszcz. Wyraźnie widzisz wiszące u jego pasa sztylety. -  Powiedz mi co w tych stronach robi myśliwy? Przecież wiadomo, że nie można tu polować.. Zbliżył się do twojego łóżka trzymając ręce na pasie. Jest poza zasięgiem kuszy. Mógłbyś ja podnieść i strzelać przez kołudrę ale wiesz że on byłby szybszy.

Ukah:
A no wiesz to są moje rodzinne strony. skłamał Ukah po czym dodał A przybyłem tutaj z jednego prostego powodu chce się ustatkować na starość i w końcu założyć rodzinę Jak pewne wszyscy wiemy Ukah kłamał ale był już w tym na tyle dobry że po prostu nikt nigdy nie wiedział czy kłamie czy nie.

Rodred:
- Taak? Dociekał bandyta. - A nie przyszedłeś przypadkiem zabijać zwierząt należących do Ogara Strasznego i poddanych mu Kłów? Tak i tak jest nagroda za wszystkich kręcących się tu myśliwych!  Wycharczał i doskoczył do twojego łoża zamachując się sztyletem od góry. Nie zdążysz zastrzelić go z kuszy.

Ukah:
Całe szczęście że w drugiej ręce Ukah miał miecz i jednym szybkim ruchem wysunął się z łóżka i zablokował atak. Następnie dosyć szybko wziął kuszę która leżała sobie nabita na łóżku. Zabrał kuszę i wycelował w stronę bandyty. Cofnij się i żadnych gwałtownych ruchów nawet nie masz pojęcia jak ciężko oddycha się z beltem w krtani.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej