Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Przeklinanie
Rysownik:
--- Cytat: Peanut w 29 Maj 2008, 18:58:53 ---I znowu gadasz od rzeczy :/. Po co mnie obrażasz, skoro nawet mnie nie znasz, a to ze czasem sobie "pie*dole" to jeszcze nic nie znaczy. I ja nie uważam, ja wiem że to lekkie przekleństwo, jeśli w ogóle nim jest, tylko że nie było tu mowy o żadnych ku*wach.
--- Koniec cytatu ---
Przepraszam Peanuta za to, że zasugerowałem, że jest głupi. Jednak nadal nie uważam, że nie mógł do mnie nie powiedzieć, że "pie...olę". Nadal będę uważał, że zaj....ty należy do ciężkiego kalibru, ze względu na źródłosłów słowa j...ć, będące zwulgaryźnionym (ciekawe słowo mi wyszło) p.....lić, które jest zwulgaryźnionym p.....yć. Wszytskie te słowa znaczyły na początku jedno: uprawiać seks. Później użyto ich zamiast "głupi" i "idiotyczny". Mnie też na początku zdziwiło, że słowo o pozytywnym znaczeniu jest wulgaryzmem.
P.S. z.j.k.r.w.s.t, co za słowo...
Kirgo32:
Czasem wymsknie się jakiś wulgaryzm z moich ust. Najczęściej gdy jestem troszeczkę zdenerwowany. ogólnie mówiąc staram się nie przeklinać, ale tak jak ktoś już tu napisał - przekleństwa wtopiły mi się w używany język. I choć tak naprawdę rzadko przeklinam, to jednak zdarza się, że nie mogę się powstrzymać od wypowiedzenia jakiegoś niecenzuralnego słowa w celu mocniejszego podkreślenia mojej myśli. A czy to toleruje? Wolałbym "wyplewić" to z mojego języka, a także aby inni nie używali takich słów, ale nie przeszkadza mi to aż tak bardzo, chyba, że w wypowiedzianym zdaniu co drugie słowo to wulgaryzm.
Ci@cho:
Teraz to juz nie przeklinam ale pol roku temu... Po prostu wymsklo sie zanim zdolasz zareagowac. No ale juz po wszystkim oczywiscie w towarzystwie doroslych zawsze bylem kulturalny.
Czaroxxx:
Jak dla mnie przekleństwo to normalne słowo które dobitnie wyraża uczucia osoby które je mówi. No chyba, że występuje w formie przecinka wtedy jest to raczej zły nawyk. Osobiście nie mam nic przeciwko przekleństwom jeśli są zastosowane w prawidłowy sposób.
Szarleǰ:
Ja tu się chyba wypowiadałem, ale powiem ponownie bo moje nastawienie się nieco zmieniło. Osobiście użyję jakiejś k***y kilka razy dziennie, aczkolwiek trzeba je tak fajnie zgrabnie wpleść w zdanie. Bardzo, bardzo, bardzo mi ostatnio przeszkadzają osoby, u których w każdym zdaniu jest takie nieprzyzwoite słowo. Oczywiście np przy dziewkach hamować się należy i nie rzucać błotem na prawo i lewo, bo to nie ładnie. A swój pogląd na ten temat zmieniłem po ostatniej wywiadówce, kiedy wychowawczyni przeczytała mojej rodzicielce uwagi (tak, w liczbie mnogiej powiedziałem :/) na temat tego, że to do nauczycielki coś tam nie tak powiedziałem jak trzeba, albo nie do niej, lecz obok niej. Poza tym tak czuje się taki fajny i miły.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej