Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Przeklinanie
Airyx:
--- Cytat: Glorfinder w 11 Czerwiec 2008, 20:34:06 ---Ja nie przeklinam, ale kto mi poda cytat z jakiejkolwiek książki/tekstu w której Bóg zabrania przeklinać! Ani w Przykazaniach, ani w 7. grzechach głównych, nie ma wzmianki o przeklinaniu, więc dlaczego jest to grzechem?
JA nie przeklinam, bo to świadczy o kulturze osobistej :P
--- Koniec cytatu ---
Sam sobie odpowiedziałeś, jak widzę. Przeklinanie świadczy o kulturze osobistej, a więc bluzgając na prawo i lewo umniejszasz ową kulturę i swoją godność, daną ci przez Boga. Poza tym, jeśli obraźliwe słowo skierowane jest do konkretnej osoby, łamiesz przykazanie czwarte, którego treść dotyczy wszystkich osób z twojego otoczenia, a nie tylko rodziców. No i występujesz wtedy przeciwko słowom: ,,Szanuj bliźniego swego jak siebie samego". :-X
Esmeralda:
Dość często przeklinam. Najgorzej jest pod wpływem emocji, albo jak stracę panowanie nad sobą bo wtedy wiązanka leci konkretna. Nie umiem żyć bez przeklinania, dlatego że w moim życiu co chwile coś sie dzieje i nie zawsze wychodzi to pozytywnie. Oczywiście normalnie gdy nie targają mną żadne emocje nie używam co drugiego słowa wulgaryzmu.
Robben:
No, jeśli chodzi o mnie, to przeklinam niemal codziennie. Niezależnie od tego, czy jestem w nastroju, czy też nie, czy mam powód, czy nie mam powodu, to i tak przeklinam, nawet jeśli z nikim nie rozmawiam. Przekleństwa u mnie, lecą od ,,A'' do ,,Z'' i nie jestem wstanie użyć słowa. np ,,wkurzyć'', albo ,,kurde'', bo wolę je ZDECYDOWANIE zastąpić innymi - wiadomo jakimi. Czemu tak się nauczyłem przeklinać - nie wiem. Są dni, w których nie przeklinam, ale wtedy, gdy jestem świeżo po spowiedzi (wtedy ledwo się powstrzymuję), choć po kilku dniach, stary nawyk wraca :D.
Jednak nie przeklinam w miejscach publicznych, gdzie jest pełno osób, ani też przy dorosłych, bo wtedy nie wypada i denerwują mnie bachory, które przeklinają gdziekolwiek są, tylko dlatego, żeby za szpanować. Dziwią mnie także osoby, które przy nauczycielach przeklinają. Pamietam mi.n taką sytuację, kiedy dwie dziewczyny (ładne) z mojej klasy zaczęły się kłócić. Pierwsze cicho, cicho, a później na cały głos zaczęły się wyzywać i wszyscy patrzeli, co się dzieje. Mieli szczęście, że nauczycielka była trochę nie rozgarnięta, bo by od razu wylądowali u dyrektora.
Jak dziewczyny przeklinają szczególnie ładne, to trochę mi to przeszkadza, bo według mnie takie słownictwo do dziewcząt nie pasuje :-*. Na koniec jeszcze powiem, że ksiądz nawet przeklina i to w miejscu publicznym. Kiedyś mieliśmy zastępstwo z inną klasą, ale my dawaliśmy nieźle popalić. Księdza tak poniosło przez to, że rzucił taki tekst: ,,Klasa IB jest zdyscyplinowaną klasą i można się z nią dogadać, natomiast klasa IA (to ja i moja klasa ;D) jest je*nięta do potęgi.
Wtedy tak mi się chciało śmiać, że o mało z krzesła nie spadłem ;D.
Sereth:
Mnie nigdy nie przyczono do Bluzgania.Kiedys sie moze pare razy wymksneło ale to przez przypadek glownie.
Tytan302:
Chyba każdy był kiedyś w takim wieku, że używa się ku*wy jako przecinka. (Ja z kolegami poszedłem jeszcze dalej, i zrobiliśmy taki słownik, ale to nieważne...) No w każdym razie, ja przeklinam jak jestem na coś zły, albo ktoś zaczyna mnie denerwować. Bywa.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej