Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Przeklinanie
Chabacik:
Ja lubie przeklinać wręcz uwielbiam jak ktoś zdenerwuje to klne, nawet moi koledzy też przeklinają. Przeklinamy nawet w najprostszych dialogach.Ale gdy trzeba potrafię zachować kulturkę :-)
Ale moi koledzy niestety nie. Gdy tylko ktoś odejdzie na pare kroków to wyzywają go nawet jeśli słyszy mają to gdzieś.
canis:
Każde sytuacje i miejsca mają wymogi co do kultury słownej, zachowania, wyglądu. Przecież na pewno nikt w szkole podczas odpowiedzi z historii nie powie: " cholera w 1410 roku kur** była no ta bitwa pod Grunwaldem czy w innym hujostw**" oczywiście nikt tak by nie powiedział. Ale również nikt podczas rozmowy z kolegami nie będzie używał różnych wymyślnych wyrazów tylko powie krótko prosto z sensem i na temat. Więc Ja nie przeczę przeklinam dość sporo, nie jestem z tego dumny, ale każdy ma jakieś swoje wady, ideału nie ma. Dziś byłem na spotkaniu do bierzmowania sam ksiądz przy nas przeklął aż się zarumienił jak się skapnął ale nieważne ... No i tyle co sądzę na ten temat
Pozdrawiam Canis
Rajca:
--- Cytuj ---" cholera w 1410 roku kur** była no ta bitwa pod Grunwaldem czy w innym hujostw**"
--- Koniec cytatu ---
Jak coś to c przed h, jeśli już znamy wulgaryzmy to chociaż zapisujmy je jako tako.
--- Cytuj ---Ale również nikt podczas rozmowy z kolegami nie będzie używał różnych wymyślnych wyrazów tylko powie krótko prosto z sensem i na temat.
--- Koniec cytatu ---
Więc wg. Ciebie krótko z sensem i na temat to z kur*ą miast przecinka? Co do tych jak to określasz wymyślnych wyrazów. Język twego rodzimego kraju(jak wnioskuję jesteś Polakiem) jest doprawdy bardzo bogaty i nie siląc się zbytnio można przekazać nim wszelkie emocje jak i zachwyty, ekscytacje, podniety itd. Ale widocznie świadczy to o małym zasobie słownictwa i pokoleniowym ubożeniem umiejętności artykulacji swoich potrzeb, doznań tako i przeżyć językiem swego narodu.
--- Cytuj ---Ja lubie przeklinać wręcz uwielbiam jak ktoś zdenerwuje to klne, nawet moi koledzy też przeklinają. Przeklinamy nawet w najprostszych dialogach.Ale gdy trzeba potrafię zachować kulturkę :-)
Ale moi koledzy niestety nie. Gdy tylko ktoś odejdzie na pare kroków to wyzywają go nawet jeśli słyszy mają to gdzieś.
--- Koniec cytatu ---
No chwal się chwal, zaiste oto powód do dumy wyrastającej jak grzyb atomowy w Nagasaki. Oto nastolatek, w wieku... jakim? Gimnazjalnym? Podstawówkowym? Wśród dorastających latorośli tego kraju przyjęto już chyba za punkt honoru, żeby każdy kolejny rocznik prześcigał poprzedzający go w zasobie i częstotliwości przekleństw.
I nie nie mam zamiaru kryć, że przeklinam i nie uważam, że mam do tego prawo ze względu na wiek, bo prawdą jest, że każdemu może sie zdarzyć. Ale na pewno nie powinniśmy się tym chwalić, albo specjalnie usprawiedliwiać, szczególnie jako tak młodzi i doprawdy niedoświadczeni w znacznej mierze ludzie.
Bela:
hm.. ja powiem krótko, może zostanę zwyzywany od męskich szowinistycznych świń i w ogóle, ale póki to chłopak klnie i póki robi to z umiarem ( nie co drugie słowo to K) to mi nie przeszkadza, sam czasem coś takiego wypuszczę ale jeżeli to dziewczynie się sypią takie wyrazy.. uu to tu jest gorzej, irytuje mnie to strasznie po prostu :) dziewczyny nie powinny takiego słownictwa używać, jakoś nie mam szacunku do takich, z ust chłopaka jeszcze inaczej się to słyszy
Kozłow:
A klnie się, klnie :P. Ja najczęściej używam wulgaryzmów, jak się zdenerwuję. Leci wtedy jęzor, nie patrzy się, czy ktoś słucha, czy ktoś widzi. A najczęściej na nauczycielki (przykro, ale czasami są tak ... denerwujące, ze normlanie białej gorączki dostaję)
Co do racji Rajcy (spróbujcie to szybko wymówić :D)
--- Cytuj ---Więc wg. Ciebie krótko z sensem i na temat to z kur*ą miast przecinka? Co do tych jak to określasz wymyślnych wyrazów. Język twego rodzimego kraju(jak wnioskuję jesteś Polakiem) jest doprawdy bardzo bogaty i nie siląc się zbytnio można przekazać nim wszelkie emocje jak i zachwyty, ekscytacje, podniety itd. Ale widocznie świadczy to o małym zasobie słownictwa i pokoleniowym ubożeniem umiejętności artykulacji swoich potrzeb, doznań tako i przeżyć językiem swego narodu.
--- Koniec cytatu ---
Wątpię czy ktoś się zastanawia kiedy jest ostro zdenerwowany jak prawidłowo bez przekleństw artykułować swoją wypowiedź. Normalny polak jedzie na wszystko wokół Kur.. chu... pier... itd. itp. Taka niestety mentalność naszego narodu ;]
--- Cytuj ---No chwal się chwal, zaiste oto powód do dumy wyrastającej jak grzyb atomowy w Nagasaki. Oto nastolatek, w wieku... jakim? Gimnazjalnym? Podstawówkowym? Wśród dorastających latorośli tego kraju przyjęto już chyba za punkt honoru, żeby każdy kolejny rocznik prześcigał poprzedzający go w zasobie i częstotliwości przekleństw.
--- Koniec cytatu ---
To jest według mnie też przykre. Może jeszcze dorosły nie jestem, ale normalnie się mdło robi, jak słyszysz na ulicy w normalnej rozmowie dzieci z podstawówki słyszy się: (sorry za wulgaryzmy) "Wiesz k**wa ja byłem wczoraj w piwnicy. Ja pi**dole jak zajebiscie było no k**wa, że ja pi**dole" itd.. Jest to złe.... Demoralizacja normalna na całego.
--- Cytuj --- dziewczyny nie powinny takiego słownictwa używać, jakoś nie mam szacunku do takich
--- Koniec cytatu ---
Aha... Czyli ja nie mam mieć szacunku do żadnej dziewczyny z mojej klasy? :P I tutaj pan BeluNi0 ukazał kolejny problem. Coraz więcej i częściej słyszy sie wulgaryzmy z ust dziewczyn, a nie chłopaków. Jest to znamię nastolatkowego buntu przeciwko wszystkiemu. Przeklina, bo musi przeklinać... Niestety kolejna przypadłosć naszych czasów...
--------------------------------
Ehhh, ale gwiazdkowanie wulgaryzmów nadal obowiązuje, nic od wczoraj się nie zmieniło. /// R.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej