Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

Przeklinanie

<< < (4/17) > >>

Szarleǰ:
No... dla mnie przeklinanie jest rzeczą zwyczajną. Raczej nie przeszkadza mi to. Choć jest tu pewien wyjątek. Cholernie denerwuje mnie, kiedy jakiś bachor który nawet nie umie poprawnie wypowiedzieć "r", bluzga w miejscach publicznych jak najęty, tylko po to aby się popisać przed kumplami.  Jeżeli natomiast chodzi o moje przeklinanie, to cóż... zdarzy mi się  .  Umiem zachować umiar w takim słownictwie, jednak z przyzwyczajenia przeklnę raz na czas.


--- Cytuj ---Nie przeklinałem przez jakieś 2 lata (ani razu), ze względów religijnych.
--- Koniec cytatu ---


??...  .

Halina Kiepska:

--- Cytuj ---
--- Cytuj ---Nie przeklinałem przez jakieś 2 lata (ani razu), ze względów religijnych.
--- Koniec cytatu ---


??...    .
--- Koniec cytatu ---



Oj, Rooter, nie wiesz o tym, że katole mają takie dziwne zasady. Jak któryś zacznie przeklinać, to wyrzucają go automatycznie z kółka różańcowego i nagradzają ekskomuniką...
A tak bardziej serio, nie wierzę Ci. Człowiek nie jest w stanie wyzbyć się wulgaryzmów, tym bardziej jeśli mówimy o tak długim okresie, jak dwa lata.  

Metztli:
Nie przeszkadza mi jak ktoś przeklina w moim towarzystwie, no chyba że naprawdę przesadza i używa k**** jako przecinka... Ja ,przyznam się bez bicia   przklinam... Ale tylko jak jestem rozzłoszczona i mam zły dzień i tylko w samotności lub w gronie ludzi którym to nie przeszkadza. Pozatym piszę dość wulgarne opowiadania, które wielu ludziom mogły by sie nie spodobać przez ilość wulgaryzmów tam zawartych... Tak na codzień to unikam przeklinania



--- Cytuj ---Oj, Rooter, nie wiesz o tym, że katole mają takie dziwne zasady. Jak któryś zacznie przeklinać, to wyrzucają go automatycznie z kółka różańcowego i nagradzają ekskomuniką...
--- Koniec cytatu ---


 No patrz, zdarza się że klne jak szewc i jakoś mi nic nie zrobili...

Halina Kiepska:

--- Cytuj ---No patrz, zdarza się że klne jak szewc i jakoś mi nic nie zrobili...
--- Koniec cytatu ---

Wydaje mi się, że nie zrozumiałaś zawartej w mojej wypowiedzi ironii. Oczywiście nie ma czym się przejmować, każdemu się zdarza. No i ja również powinienem uważać na to, co piszę, bo zaczniecie brać wszystko na poważnie i jeszcze ktoś gotów mnie zbanować.  
(BIG LOL).


--- Cytuj ---Pozatym piszę dość wulgarne opowiadania, które wielu ludziom mogły by sie nie spodobać przez ilość wulgaryzmów tam zawartych...
--- Koniec cytatu ---

A od kiedy to opowiadania ocenia się po ilości wulgaryzmów? Trochę tego shitu już w życiu przeczytałem i z takim podejściem mam pierwszy raz do czynienia. Dziwne, aczkolwiek ciekawe...

Ret Sam:
Przeklinanie... Hmm.. Jest to jedna z form rozmowy. Ale spójrzmy na to z innej strony. Niektórzy używają "brzydkich słów" tylko po to, by przed kimś zaszpanować. Nie widze w tym sensu. Po co popisywać się prze innymi?
W mojej szkole, mało jest uczniów którzy by  nie przeklinali. Przykładem jestem ja xD. Oczywiście czasem, jeśli się wyrwie... Ale to tylko pozory. Myślę też, że wiele dzieci, nauczyło się tego od rodziców i kolegów...

Pozdro.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej