Tereny Valfden > Dział Wypraw
Odbudowa
Devristus Morii:
Stałyście tak w pokoju zszokowane, ale żadne słowa nie przywrócą życia rodzinie. Co robicie dalej?
Demetris:
-Armin! No wymyśl coś!- dodała w końcu elfka. Co jak co, ale Demetris nie umiała podejmować decyzji. Mniejsza o wybór sukienki albo butów. Ale - co robić dalej, gdy znajduje się trupy zamarzniętej rodziny? -Przeszukajmy jeszcze ten pokój. Potem wrócimy do Opactwa i powiemy, że drewna nie ma bo... no... drwale zamarzli - choć długoucha nie sądziła, że to racjonalne wyjaśnienie. Tym bardziej w środku lata.
Potem rozejrzała się po pomieszczeniu. Miała nadzieję znaleźć coś, co może nie będzie z lodu. Albo jakieś ślady magii lub coś, co choć trochę ja naprowadzi na to, skąd ów lód się wziął.
Armin:
Maurenka spojrzała na Demetris. Musiała całą tą dziwaczną sytuację dokładnie przemyśleć. Mamy lód w środku lata, napis "kara czeka każdego bez wyjątku", morderstwo całej rodziny i magiczne, lewitujące sople lodu. Na pewno coś tu jest nie tak. Cholera, czemu nie mogłyśmy trafić na coś bardziej normalnego?
- Nie ma to jak się pytać kogoś o zdanie, a potem samemu przejąć inicjatywę. - maurenka skierowała te słowa do elfki. - Możemy jeszcze przeszukać ten pokój, jeśli coś znajdziemy to będziemy mieli jakiś dowód, bo nie sądzę, aby Madaron nam uwierzył jak powiemy coś w stylu: Nie ma drewna, bo drwale zostali zabici i schowani w bryle lodu. Tym bardziej, że jest lato. Armin podobnie jak jej towarzyszka zaczęła przeszukiwać pokój, sprawdzając każde miejsce bardzo dokładnie.
Devristus Morii:
//To nie są lewitujące sople lodu. Te sople lodu to gałęzie z tego lodowego drzewa, w którym jest dziecko.
Nic nie znalazłyście.
Demetris:
Demetris westchnęła zawiedziona. -Dobra, wracamy. Nie mam pojęcia jak wyjaśnić ten mróz, ale chodźmy stąd, bo zamarzniemy na kość!- rzekła elfka po czym pożegnała dzieci zamknięte w lodowym drzewie. Potem ruszyła na dół razem z maurenką, a na zewnątrz było tylko trochę cieplej.
Razem z Armin ruszyły na szlak, w drogę powrotną. Demetris jeszcze raz obejrzała się za siebie, spoglądając na biały, tajemniczy dom. Grobowiec taureńskiej rodziny. "Kara czeka bez wyjątku".
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej