Tereny Valfden > Dział Wypraw

ÂŻadna praca nie hańbi [Czyli Boski ÂŻigolo powraca!]

<< < (4/7) > >>

Melkior Tacticus:
Odnalazłeś go bez problemu.

Adaś:
Będąc przed burdelem, zsiadłem z konia i uwiązałem go. Po czym swe kroki skierowałem do owego przybytku rozkoszy. Minąłem Wykidajłę lekko skłaniając głowę i uchylając płaszcz, aby widział że mimo brudu na ubraniach nie jestem żadnym lumpem. No może trochę jestem, ale tego nie okazuje!
Kiedy wszedłem do środka od razu poczułem zaduch nie wietrzonego pomieszczenia. Nie zwlekając zbliżyłem się do jednej z Pann opartych o ścianę i powiedziałem:
-Szukam właściciela, albo twojej przełożonej. Mogłabyś mi kogoś z nich wskazać?

Melkior Tacticus:
- Szukasz właśnie mnie, słucham.

Adaś:
-Milo mi poznać w takim razie.-Powiedziałem lekko się skłaniając, po czym zagadnąłem-Szukam, niejakiego Jakuba, bo chciałbym zrobić z nim pewien interes. Powiesz mi piękna Pani czy jest możliwość spotkania się z nim?

Melkior Tacticus:
- No przecież to Ty masz się nim zająć... tak mówił taki krasnolud... Yarpen. Powiedział że będziesz pytał o niego, zastąpisz więc dzisiaj Fabiana. Idź założyć coś odpowiedniego.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej