Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zwiastun zagłady

<< < (27/31) > >>

Dragosani:
- To nie do zaakceptowania też, abyśmy my zwlekali w takim momencie - wtrącił się Drago, wypierając krew z szabli o zwłoki jednego z elfów.
- Sugeruję więc jak najszybciej się wydostać z Paktu. Kto wie, co tam na nas jeszcze szykują. - Wytarł już broń i stanął obok Rakbara i Isentora. Schował na razie szablę i wyciągał pistolet. Załadował do niego nabój. Mógł się przydać. Zabezpieczył broń, aby nie wypaliła sama i wysunął pistolet do kabury. Położył dłoń na rękojeści szabli. Był gotów do drogi.

Rodred:
- Aragorn się ugotował w zbroi płytowej. Gdybym nie był poparzony to bym zdołał mu pomuc.
Stananąłem obok Drago gotowy do drogi. Obejrzałem się na resztę.

Rakbar Nasard:
Rakbar ruszył do wyjścia, a swoje sługi puścił przodem. Dwa żywiołaki ognia bok w bok z ostrzami zwróconymi przed siebie prowadziły korowód członków Mrocznego Paktu. Rakbar żałował, że cały dobytek tej organizacji został zaprzepaszczony, tak dumna siedziba rozpruta, rozmyta w proch a jego członkowie podle wymordowani lub upokorzeni klęską.

Dragosani:
Dragosani ruszył za Rakbarem i jego żywiołakami. Puszczenie sług arcymaga ognia przodem było całkiem sprytne. Dzięki temu coś, co mogło na nich czekać na ich drodze najpierw zaatakuje żywiołaki, chwilowo zmniejszając zagrożenie dla członków Paktu. Antares jednak pozostawał czujny. Aura Inteligencji działała cały czas, wampir nie zamierzał dać się zaskoczyć czemukolwiek. Co jakiś czas zerkał też do tyłu, aby upewnić się, że nic nie skrada się za pochodem członków Mrocznego Paktu. I aby sprawdzić, czy nikt nie został w tyle.

Isentor:
Tunele doprowadziły was do podziemnego wyjścia niedaleko wieży. Dżungla otaczająca dobytek paktu stała w płomieniach wzniecane przez pomioty otchłani. Monumentalna konstrukcja stała już niemal w gruzach jednoznacznie wieszcząc koniec dotychczas znanego paktu. Jeden z demonów otchłani unosił się nad zgliszczami dumnie przyglądając się dziełu zniszczenia. Isentor wyszedł ostatni, raz jeszcze spoglądając przez ramię w nadziei, że w przejściu pojawi się jeden z adeptów. Darlenit, Leo, Loisetta i Nastil zostaną zapamiętani.
Kierujcie się na północny wschód, to najkrótsza droga do stolicy. Ukryjcie się w swych domostwach, zatajcie pochodzenie i zdolności. Wrócę po was.
Isentor nagle zmienił ton wypowiedzi wchodząc w rolę władcy, nigdy nie lubił tego czynić w obecności braci i sióstr paktu.
Kanclerzu! Wymyśl wymówkę na czas mej nieobecności. Powierzam Ci wszystko co mi drogie. Zaopiekuj się mym ludem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej