Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zwiastun zagłady
Isentor:
Nazwa wyprawy: Zwiastun zagłady
Prowadzący wyprawę: Isentor
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: przynależność do mrocznego paktu
Uczestnicy wyprawy: Aragorn Tacticus, Darlenit, Devristus Morii, Dragosani, Elrond Ñoldor, Gunses, Kermos, Leo, Loisetta, Mogul, Mortis, Nastil, Quinn, Ragthar, Rakbar Nasard, Rodred, Salazar Trevant, Thor ibn Odyn Grom, Isentor
W starej wieży panował spokój, nikt poza mistrzem Isentorem pracującym po godzinach w sali rytualnej nie opuścił kwater. Sen zmorzył magów, adeptów i nekromantów, ostatnie dni treningu były dla nich ciężkie. Tajemnicza siedziba pośrodku Valfdeńskiej dżungli, niedostępna dla oczu postronnych wydawała się najbezpieczniejszym miejscem na wyspie. Wróg wielokrotnie pokazywał swą potęgę, nikt jednak nie spodziewał się takiego obrotu spraw...potężny wybuch zachwiał murami starej konstrukcji wybudzając w błogiego snu członków paktu.
Odchodzę, zapomniany przez świat, prowadzony przez cień nadziei. Czy kiedyś powrócę? Czy znajdę drogę? Czy ktoś przyjdzie z pomocą?
//Wszyscy znajdujecie się na piętrze kwater, w swoich pokojach. Wieża trzęsie się i rozpada. Nie wiecie co się stało. W wyprawie przymusowo uczestniczą wszyscy członkowie paktu. To przy okazji dobry moment aby usunąć z organizacji, stare i nieaktywne konta.
Elrond Ñoldor:
Elrond wystawił nos za drzwi.
- Co tam się dzieje?
Rakbar Nasard:
Rakbar obudził się dość gwałtownie, niemal spadając z łóżka. Miał w zwyczaju ryglować drzwi do kwatery, zatem nigdy nie zaburzono mu snu. Zerwał się z posłania i niemal gotów do ataku stanął w kącie obserwując pomieszczenie. Powoli wyszedł z komnaty na korytarz. Spotkał Elronda.
- To ty? - zapytał oburzony.
Devristus Morii:
Czy to wina tego, że Isentor mnie wskrzesił?
powiedział Devristus wchodząc na korytarz prowadzący do komnat.
Kermos z Baźin:
Kermos smacznie sobie spał w swej kwaterze. Lecz wielki huk go obudził. Gwałtownie wstał rozglądając się po swej kwaterze. Zobaczył pękające ściany murów. Długo nie myśląc wziął z półki ładnie złożoną koszulę i założył ją na siebie. To samo zrobił ze spodniami. Potem wsunął buta stojącego przy łóżku. Drugi pod wpływem trzęsienia znalazł się po łóżkiem. Za pomocą telekinezy wyciągnął go i założył na drugą nogę. Cały czas spoglądał na ściany i sufit, czy wszystko jeszcze się trzyma. Póki nic nie spadło mu na głowę założył na siebie szatę, która sięgała niemal do ziemi. Przypiął do niej procę i woreczek z nabojami. Na koniec wziął w ręce swój kostur i wybiegł przed kwaterę. Spodziewał się ataku. Może to była tylko jego panika i jakiś czarodziej pomylił inkantację potężnego zaklęcia, wskutek czego zatrzęsła się ziemia czy coś. Na korytarzu ujrzał kilku pozostałych członków.
-Miła noc, prawda? Może wy wiecie co nam przerywa sen?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej