Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŚpiący król
Evening Antarii:
Ruszyli w stronę chatki. Po drodze, między drzewami, zostawili swe wierzchowce. Rzadki last stawał się ponury, szelest liści stawał się złowrogi. Oczko sprawdziła czy sztylet znajduje się na miejscu. Nad nimi pojawiło się upiorne krakanie. Drago dojrzał nad drzewami cztery demoniczne kruki, krążyły nad przybyszami i właśnie zniżały swój lot aby zaatakować. Czterdzieści Cztery zasłoniła intuicyjnie głowę chcąc ochronić się przed ostrymi dziobami i szponami.
4x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Demoniczny_kruk
Dragosani:
Drago wyczuł zbliżanie się niebezpieczeństwa na mgnienie oka przed pojawieniem się kruków. Zareagował dzięki temu błyskawicznie. Dra ptaki pikowały na niego, pozostałe dwa próbowały atakować Oczko. Drago nie mógł pozwolić, aby coś jej zrobiły, szczególnie, że dziewczyna nie zdawała się zbyt dobrze sobie radzić w obronie. Ale najpierw musiał pozbyć się tych, które zaatakowały jego. ÂŻeby nie przeszkadzały. Zeskoczył z konia i przeturlał się po ziemi. Kruki pikowały na niego. Podleciały szybko i zaatakowały szponami, aby zaraz się oddalić. Ich szpony nie mogły przebić jego pancerza, szczególnie, że zdążył zasłonić się demoniczną ręką. Wstał szybko i wyciągnął ją w stronę jednego z ptaków, które już zawracały. Wyzwolił moc magii demonicznej w postaci piorunów. Strzelił nimi w ptaka. Energetyczne wiązki uderzyły w jego małe, pierzaste ciałko, i spaliły je. Zwęglony kruk spadł na ziemię. Drago uchylił się przed atakiem drugiego i wyciągnął szablę. Kruk ponownie zaatakował, celując w ok wampira. Ten zrobił unik i trzasnął demoniczną ręką kruka, zwalając go na ziemie. Zanim otchłanny ptak poderwał się do lotu, Drago ciął szablą. Zakrzywione ostrze trafiło i bez oporu rozcięło kruka na pół. Wampir od razu skoczył na pomoc dziewczynie. Przyskoczył do niej. Złapał za ramię i odciągnął, zasłaniając własnym ciałem przed atakami kruków. Jego pancerz mógł wytrzymać ich dziobnięcia. Miał go na całym ciele, Oczko zaś miała odsłoniętą głowę. Gdy wampir ją odciągnął i zasłonił, zaatakował go jeden z kruków. Szybko pikując spróbował drasnąć pazurami wampira. Jedna była noc i Drago był piekielnie szybki. Ciał szablą, trafiając kruka w locie. Rozpołowił go tym ciosem. Pozostał ostatni kruk, który latał w górze, zapewne szykując się do ataku. Drago obserwował go czujnie, starając się być pomiędzy nim, a swoją towarzyszką. Jej broń raczej nie nadawała się do walki z ptactwem.
1 x Demoniczny kruk
Evening Antarii:
- Zapomniałam ci powiedzieć.... że one czasem się tu zdarzają... - wydyszała Oczko, gdy Dragą chciał ją ochronić. Zawsze starała się ich unikać i szybko biec do zamku zanim ją dopadną. Dzisiaj były wyjątkowo namolne.
Ostatni kruk łypnął okiem na trupy swych towarzyszy, jednak nie przejął się tym i leciał w dół coraz szybciej mierząc w wampira.
1x demoniczny kruk
Dragosani:
Drago nie odpowiedział nic na słowa dziewczyny. Obserwował kruka. Taki kaprys. Każdy może sobie czasem chcieć poobserwować kruki. To wolny kraj. Szczególnie, gdy te kruki chcą mu wydłubać oczy. Wampir czekał na odpowiedni moment. Nadszedł on, gdy kruk zbierał się do ataku. Drago zebrał w sobie moc magii demonicznej i wlał ją w zmutowaną ręką. Skierował ją w nadlatującego ptaka i wyzwolił w postaci piorunów. Błyskawice trafiły w ptaka i spaliły go. Małe, zwęglone ciało spadło u stóp Antaresa i dziewczyny.
- "Nevermore!", zakracze Kruk - zacytował jakiś wiersz, który słyszał dawno temu. Zerknął na Oczko. - Nie dziabnęły cię? Szkoda by było... - zapytał. Zsunął maskę z twarzy. W nocy w sumie jej nie potrzebował.
Evening Antarii:
Dziewczyna zdążyła odpowiedzieć tylko - Nic mi nie jest a z leśnego mroku wybiegły trzy kreshary. Widocznie zwęszyły krew albo coś. Oczko westchnęła niepocieszona kolejną walką. Lecz dobyła sztyletu. Z takim kotem lepiej walczyć niż z latającym, zwinnym demonicznym ptakiem. - Znów mamy towarzystwo...
Trzy kreshary okrążyły wampira i Czterdzieści Cztery. Jeden z nich wydał z siebie wysoki dźwięk i zaatakował Oczko. Ona jednak wykonała unik i zgrabny obrót. Zezłościła tym kota który skoczył na nią wystawiając pazury. Dziewczyna odskoczyła w bok i zadała nagły cios w pysk kreshara. Ostrze wbiło się w czerwony łeb.
2x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Kreshar atakuje Draga
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej