Tereny Valfden > Dział Wypraw
Cień skryty w mroku
Nawaar:
Tak, więc kompania złożona z trzech różnych osobliwości ruszyła, kiedy Progan zebrał trofea. Na ich nieszczęście zgubili się pośród gór, ale to nie było dziwne dlaczego, bo nikt wcześniej z trójki towarzyszy nie wędrował tutaj w poszukiwaniu konkretnej jaskini. Jednak i tak mieli farta iść całą drogę bez żadnych przeszkód w postaci dziwacznych bestii i postaci rodem z piekieł. Gdy w końcu zapadła noc, a Silvaster poczuł w sobie pierwotną siłę dotarli wreszcie do tej jaskini, o której mówił Lithan. Dhampir wiedział, że w takich tunelach również może czaić się najgorsze zło toteż zawczasu wyciągnął kuszę i podchodząc bliżej postanowił rozejrzeć się w ciemnościach, ale nim wszedł do środka powiedział do towarzyszy jaki ma plan.
- Słuchajcie ja wejdę pierwszy a gdy okaże się, że jest w porządku zawołam was. Zgoda?
Progan:
- Ostatnio jak poszedłeś pierwszy o mało nie zginąłeś.. - zauważył Progan
Nawaar:
- Fakt, ale ja widzę jedynie w pełnych ciemnościach.
Progan:
- Fakt... Idź
Nawaar:
- no to idę.
Powiedział cicho i spokojnie, by następnie odwrócić się twarzą do tunelu i zrobić kilka kroków na przód. Silvaster stanął, przed wejściem do jaskini, która była wielgachna więc można uznać, że mogło schować się tam coś dużego. Jednak on niezłomny rozejrzał się najpierw w poszukiwaniu pułapek, ale nie zauważając żadnej wszedł powoli do środka mocno trzymając kuszę w lewej ręce. Dhampir jako dziecię świtu mógł dojrzeć praktycznie wszystko, co mogło czaić się w środku, ba mógł nawet to usłyszeć wszak posiadał wyczulone zmysły.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej