Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wiosenny spacer
Rodred:
- Jeżeli nie będziesz mnie spowalniać to możesz się tam ze mną udać. Odrzekłem wychodząc. Wziąłem z sobą głowę jej ojca, kij i oczywiście grzywny. - Idź do domu spać. Ja muszę jeszcze coś załatwić, żebyśmy mogli spędzić tą noc bezpiecznie.
Evening Antarii:
//Nie możesz wziąć głowy, gdyż nie mogłeś jej odciąć przy 50% umiejętności walki toporem.
- Mam na imię Anna...- odrzekła wychodząc za mężczyzną ze stodoły. Zabił jej ojca ale być może przez to uratował życie... Wytarła nosek i małymi kroczkami udała się do domu. Zignorowała leżącą na łóżku matkę okrytą kocem i udała się do swojego małego pokoiku. Wiedziała, że jeśli zaśnie, to tylko ze zmęczenia.
Nie wiedziała co nieznajomy chciał jeszcze zrobić.
Rodred:
// Sorki uznałem, że to jest w stylu zapamiętaj na przyszłość. :P
Gdy tylko dziewczynka wyszła obróciłem się s toporem do ciała mężczyzny. Miałem zamiar dociąć mu głowę i nabić na pal przed domkiem, ale uznałem ,że jest wystarczająco bezpieczny i nie muszę tego robić. Poza tym... wystarczy okrucieństwa jak na jeden dzień.
Wróciłem do chaty barykadując drzwi od wewnątrz. Zacząłem zbierać się do spania.
Evening Antarii:
Rodred podczas swej walki nie trafił mężczyzny w głowę, ale dość mocno go poharatał. Miał więc kilka ran wewnętrznych, potłuczone mocno kości i krwawiące podłużne rany od ostrza topora. Ledwo dychał, ale jakoś ostatkami sił się trzymał, choć pewnie do rana będzie już martwy.
Dziewczynka tymczasem zasnęła po traumatycznych przeżyciach.
Było już po północy.
//Po prostu nie mogłeś go zabić w jednym poście, więc uznałam że go mocno okaleczyłeś ale żyje -ledwo. ;)
Aha, a te 50 grzywien podliczę w podsumowaniu wyprawy więc jakby co, to nie doliczaj do majątku w KP.
I jeszcze taka rada: można pisać że przeszukuje się ciało. Czasami można coś przy nich znaleźć.
Rodred:
// Na pewno nie mogłem? Nadal liczyła się kara od nocy? poza tym nie zabiłem go w jednym poście, najpierw atakowałem, on się obronił zaatakował, skontrowałem i go zabiłem ;)
Naostrzyłem sobie topór, obmyłem się z krwi i zakodowałem sobie w głowie ,żeby rano przeszukać ciało ojca i siostry dziewczynki.
Udana noc, ciężko o lepszy nocleg i w dodatku zarobiłem. Pomyślałem przed snem. ... tylko dziewczynki szkoda.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej