Tereny Valfden > Dział Wypraw

Czarny Duch

<< < (12/17) > >>

Elrond Ñoldor:
Cała była pokryta plamami jakiegoś dziwnego czarnego płynu.

Radowit:
Radowit dokładnie zbadał ten płyn. Chciał odkryć jego naturę, spróbować zrozumieć wszelkie rzeczy, które się tutaj działy. Czy to płynna czarna ruda o której tyle słyszał w Konkordacie?

Elrond Ñoldor:
Płyn był przesycony magią i złem.
Oczyścić... usłyszałeś głos w swojej głowie. Głos nie był straszny, był łagodny i ciepły. Od razu dotarło do Ciebie, że był to jeden z totemów poświęconych bogini Ventepi.

Radowit:
Elf wiedział, że musi oczyścić kapliczkę z całego zła. Wyrwał nieco trawy z ziemi, żeby zrobić z niej prowizoryczną szmatkę, czy ścierkę. W duchu przeprosił boginię za to, że musi wykorzystywać jej dzieło stworzenia w taki sposób, ale wiedział, że trawa odrośnie na nowo zdrowa i zielona, a totem sam się nie przywróci do normalnego stanu. Wziął więc naręcze trawy i zaczął wycierać nią totem. Aż do skutku.

Elrond Ñoldor:
Płyn wprawdzie schodził, ale nie za dobrze. Najczęściej był po prostu rozcierany. Przydałoby się coś lepszego od trawy. Jakaś dobra szmata i naczynie z czysta wodą.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej