Tereny Valfden > Dział Wypraw
Czarny Duch
Radowit:
Dziecię lasu wzięło od sołtysowej większa miksturę leczenia ran i podeszło do gremlina. Elf otworzył pyszczek stworka, uspokoił go gestem i zaczął powoli poić go miksturą. Jak to z lekarstwami bywa, pewnie było okropne w smaku. Bo podobno im lekarstwo gorsze to lepsze.
Elrond Ñoldor:
Rozdrapana rana na ręce się zasklepiła. Gremlin odżył i zaczął wyrywać się z twojej dłoni.
Radowit:
- Już Ci lepiej? Pokażesz mi teraz to, co was martwi?
Elrond Ñoldor:
- Choodź... - udało mu się wyrwać. Zaczął czmychać w kierunku drzwi. Nie pozostało Ci nic innego jak za nim biec.
Radowit:
No to Radowit biegł. Czemu? Bo nie pozostało mu nic innego. Rzucił tylko na stół 10 grzywien i krótkie podziękowanie. Nie miał pojęcia ile takie usługi tutaj kosztują.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej