Tereny Valfden > Dział Wypraw
Przesyłka
Rodred:
- Ostrzeż istoty ci podobne, że jeżeli jeszcze kiedykolwiek się do mnie zbliżą to zabije! Po tych słowach przywaliłem mu w nos i odszedłem poszukać krasnoludów z którymi miałem jechać.
Rodred:
// Wrócę za ponad godzinę.
Dragosani:
Fik wstał po ciosie i zwiał do nory. I tyle go Rodred widział. Człowiek wrócił do zajadu. Akurat w tej chwili, gdy przeszedł przez bramę, z gospody wyszedł Turfur.
- Rodred! - zawołał krasnolud. - Wcześnie żeś na nogach. Zjemy coś i ruszamy. - dodał szczerząc się.
Rodred:
Przygnębiony jak nigdy ruszyłem za Turfurem. Gdy siedzieliśmy przy stole opowiedziałem mu jak było z braku lepszych zajęć.
Dragosani:
- Ano te gremliny to szkodniki są - odparł krasnolud, gdy już Rodred mu wszystko opowiedział. - Kiedyś znajomy mój miał takie w piwnicy. Cały alkohol mu wypiły, cholery jedne - powiedział.
- No - dodał od siebie Farful. W czasie rozmowy zjedli proste śniadanie, więc mogli ruszać.
- No, ale będziem się zbierać. Pakuj co tam musisz, Rodred i cho na podwórze. Zara wystawimy wóz i jedziemy. - Turfur wstał i zaczął szykować się do dalszej drogi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej