Tereny Valfden > Dział Wypraw

Przesyłka

<< < (4/18) > >>

Rodred:
//ÂŚwiat fantastyki i można nie umieć jeździć konno ?! :D Ale niech będzie. ;)
- Chyba skorzystam z miejsca w stajni muszę oszczędzać na dalszą podróż. Dobra nie przeszkadzam ci już dobry człowieku.
Wstaje od lady wraz z jedzeniem i dosiadam się do jakiegoś ciekawego stolika, żeby dowiedzieć się więcej.
//Powiedz mi jak już będzie późna noc to pójdę się położyć ;)

Dragosani:
// Jak pisałem, podziękuj Lordom i ich nieomylności :(
Przy stoliku siedzą dwa krasnoludy i niziołek. Całą trójka ma na krzesłach podłożone klocki drewna, coby dosięgać do stołu. I to nie jest wcale zabawne, topory krasnoludów wyglądają na piekielnie ostre.
- A siadaj z nami, chopie, czemu nie! - zachęcił jeden z brodaczy. Wydawał się całkiem towarzyski. Drugi coś tam burknął. A niziołek miał chyba to gdzieś, bo zajęty był skrobaniem sztyletem w kawałku drewna.
- Co tam, gdzie jedziesz, chopie? - zaptyał ten towarzyski krasnolud.

Rodred:
Dosiadłem się ochoczo choć nie przepadam za nie-ludźmi.
- Jutro o świcie wyruszam do Golinog. Panowie też się tam wybierają? Cały czas staram się nie śmiać z podłożonych klocków drewna.

Dragosani:
- Ha! - odparł ten towarzyski. - Ja z kuzynem jedziemy do Ekkerund, ale najpierw do Golinoga właśnie. A ten tutaj nizioł też. Więc się żeśmy we trzech zebrali. Jak chcesz, to możesz z nami jechać. Widać, żeś bitny, no i topór masz. A ten kto walczy toporem, to musi być człek porządny. Co nie, Farful? - zwrócił się do kuzyna.
- No - odparł Farful.
- A tak w ogóle, to ja jestem Turfur, to Farful, a nizioł to Odo. Przywitaj się, Odo! - Niziołek podniósł wzrok znać kawałka drewna.
- Witam - rzucił krótko i wrócił do skrobania.

Rodred:
- Miło mi to słyszeć. Kiedy wyruszamy?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej