Tereny Valfden > Dział Wypraw
Przesyłka
Dragosani:
- Tam? - Gospodarz zerknął w stronę, w którą pokazywał Rodred. - ÂŚciana. A wcześniej kilka stołów i krzeseł - odpowiedział z całą powagą. Wszak byli wewnątrz budynku. Więc powiedział dobrze. I patrzył tak przez chwilę na przybysza, poważnym wzrokiem
- Hehe, żartuję. - Czyli Rodred trafił na żartownisia. - Na północy ciągnie się rzeka Amertodon. Trakt ciągnie się aż do gór i hrabstwa Terwor. Jest tam kilka miast, chociażby to Golinog. A, i podobno w tamtych okolicach Konkordat siedzi. - Postawił przed przybyszem talerz z jedzeniem. Były to ziemniaki i jakieś mięso. Do tego piwo. Całość miała wynieść pięć grzywien.
Rodred:
Zacząłem jeść i dopytałem. - Konkordat?
Dragosani:
Gospodarz akurat nie miał innych zamówień, więc mógł pogadać. Zaczął wycierać jakaś szklankę, niezbyt czystą ścierką.
- Konkordat puszczy i kniei. Organizacja taka. Grupa jakiś myśliwych i druidów. Tacy "zieloni". Mają świra na punkcie dbania o środowisko, las i takie bzdury - wyjaśnił. - Ale to raczej banda niegroźnych świrów. Nie słyszałem, aby kogoś atakowali ot tak, czy coś. Co prawda w stolicy kiedyś podobno rozrabiali, ale ja tam wtedy nie byłem to nie wiem.
Rodred:
- Hm dzięki. Jutro będę potrzebował jakiegoś transportu do Golinog. Macie tu jakieś konie? A i jeszcze pokój na noc.
Rozglądnąłem się po karczmie szukając jakiegoś źródła zarobku, pewnie mi nie starczy na to wszystko.
Dragosani:
- Mamy, ale nie na sprzedaż, ani wynajem - odparł gospodarz. - Poza tym, wybacz panie, ale na jeźdźca nie wyglądasz. Na pewno byś sobie poradził? - zapytał. Zmarszczył brwi.
- No, nieważne. Jakiś transport może by się znalazł, popytam innych klientów. Pokój na noc to byłoby dziesięć grzywien. W sumie w stajni na sianie też może się pan za darmo przespać, jak coś. Ciepło jest, dam jeszcze koc. Nie wygląda pan na bogacza, ale ja nikogo nie wyrzucam za palisadę.
// Na jeźdźca nie wyglądasz, bo jest do tego specjalna umiejętność Jeździectwa. Podziękuj za to Lordom ;[
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej