Tereny Valfden > Dział Wypraw
Poszukiwania
Creed Canue:
Creed z łukiem w ręce przygotowany na wszystko, przeszukując pobliskie krzaki rozglądał się dookoła, nie chciał przecież zostać zaatakowany z nienacka przez jakąś wygłodzoną bestię. Przeszukiwał krzaki dobry kwadrans, już samemu nie wiedząc czy coś się w nich znajdzie. Młody elf znużony tymi poszukiwaniami zapuścił się głębiej w bezkresny las. Idąc tak leśną dróżką myślał o tym czy uda mu się wreszcie coś znaleźć.
DarkModders:
Szedłeś chwile wpatrzony w ziemie. Nagle twoim oczom ukazały się ślady butów zmierzające gdzieś w głąb lasu. Przy jednym z drzew zobaczyłeś także roztrzaskaną skrzynke i poszarpane ubrania, które prawdopodobnie należały do towarów z karawany.
Lorn przeszukiwał drugą strone lasu jednak z marnym skutkiem. Wracając w miejsce spotkania coś przykuło jego uwagę. Krzaki, które porastały las zaczęły się poruszać choć było bez wiecznie. Odpalił ostrożnie pochodnie i podszedł do krzaku rozgarniając jego gałęzie rękoma. Nie było tam nic oprócz kawałka odrąbanej nogi.
- Co się tu stało? - rzucił sam do siebie przyglądając się lepiej swojemu znalezisku.
Creed Canue:
Elf pomału naciągał strzałę żeby być gotów szybko ją wystrzelić, podążył śladem butów wtedy zobaczył roztrzaskaną skrzynię i poszarpane ubrania.
Wtedy wiedział że nie szykuje się nic dobrego.
Mam nadzieję że nie zaatakuje mnie coś od tyłu.- pomyślał Creed
DarkModders:
Lorn podążył dalej, za śladami butów, które znalazł zaraz za rozrąbaną nogą. Teraz znowu zgasił pochodnie. Szedł trzymając w ręku rune wody.
Szedłeś za śladami, kiedy usłyszałeś jakieś głosy. Nie było nikogo słychać ani widać więc nie wiedziałeś skąd dobiegają i gdzie ktoś jest.
Creed Canue:
Creed cały czas szedł przed siebie w pewnym momencie jak się obrócił zobaczył ogień gdzieś w oddali za sobą
pomyślał - Kto to mógł być?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej