Tereny Valfden > Dział Wypraw
Poszukiwania
DarkModders:
- Pieczeń będzie za chwile. 10 grzywien prosze - powiedział do człowieka. Ten wyciągnął grzywny i zapłacił. - Przeciąga się przez ten zajazd multum karawan. Mieli na sobie coś charakterystycznego? - zapytał panów.
Lorn w tym czasie wyciągnął z kieszeni kawałek płótna z emblematem.
- Takie coś. Widziałeś ich? - powiedział pokazując emblemat.
- W rzeczy samej. Było ich z sześciu. Kupili kilka butelek ryżówki i usiedli przy stoliku. Awanturował się z nimi jakiś facet ale to chyba mało ważne - powiedział do was.
165 - 10 = 155 grzywien
Creed Canue:
Elf po czym ja ugryzł pieczeń spytał:
- A czy widziałeś w którą stronę pojechali?
DarkModders:
- Nie. Nie wychodze zza baru. Posiedzieli chwile potem wyszli. Tyle ich widziałem - powiedział podając drugi talerz pieczeni.
Lorn poszedł do stolika siadając zaraz koło Creeda. Ugryzł porządny kawał po czym dodał:
- Ciekawe kim był ten cały awanturnik.
Creed Canue:
Elf kończąc pieczeń powiedział:
Gdzie teraz pójdziemy szukać kolejnych śladów? - Westchną elf
Po czym pomyślał - Mam nadzieje że znajdziemy ich w jednym kawałku.
DarkModders:
- Nie wiem. Trzeba iść za szlakiem. Może po drodze coś znajdziemy - powiedział po czym wziął ostatni kęs dziczyzny. Wziął talerz i odstawił do do baru.
- Daj mi jeszcze dwie pochodnie. Przydzadzą się na droge
Barman przykucnął wyciągając dwie pochodnie
- Prosze bardzo. Udanej podróży - dodał po czym poszedł gdzieś na zaplecze.
Odpaliliście pochodnie i wyszliście z zajazdu. Podążaliście dalej szlakiem. Z lasu dobiegało huczenie sów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej