Z kataną w dłoni, wybiegł po trapie na stały ląd, kierując się za Melkiorem. Rzeź. To co się działo w tej mieścinie, to rzeź. Demony, kotowaci, ostatnie bastiony... O Rasherze, co tu się nie działo..
Kruk czekał na dokładne rozkazy od Melkiora, kogo zajebać, z kim pogadać, kogo wyr... no, pogłaskać.