Funeris stanął koło Evening, obejmując ją w pasie, gdy Drago poszedł przeszukiwać statek. Wymienił spojrzenie z Gordianem, który akurat zerknął w stronę anioła i wolną rękę wyciągnął zza pasa złożoną na pół karteczkę. Delikatnie pomachał nią w jego stronę dając znać, że on też coś takiego znalazł i też nie ma pojęcia co się właśnie stało. Odwrócił się następnie w stronę dhampira.
- Twoja ignorancja jest tak głęboka, dhampirze, że tylko bezkresnemu szczęściu i niesamowitemu oddaniu niewiadomo czemu wiernych Ci jeszcze towarzyszy zawdzięczasz to, że przeżyłeś te wszystkie wydarzenia, które miały miejsca w ostatnich latach Twoim udziałem. Albo jak mówił mości Gordian - dziw, że nikt Ci nie palnął kulę w łeb.