Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wyzwolenie Zuesh
Evening Antarii:
-Pfff! -rzekła oburzona. Zgarbiła się jakby chciała obronić się przed tym przyjacielskim gestem i zrobiła nadąsaną minę ;[ . Nadąsaną i smutną na raz.
Hagmar:
Aragorn zaśmiał się w duchu. Gdyby Dragosani miał płaszcz dracon wyciąłby mu stary numer z podpaleniem szaty... Za to zrobił co innego, pochwycił go psioniką za kostkę i przewrócił prosto w wielką kupę przechodzącego obok jucznego nosorożca.
Evening Antarii:
-Haaahaha!- zaśmiała się o tak <lol> -Dzięki Aragorn!
Dragosani:
-_-
Drago poczuł nagle szarpięcie i nagle wylądował na ziemi. Prosto w kupie noworożca. Cóż za wspaniały początek dnia. Wstał i otrzepał pancerz z kupy.
- Poczucie humoru godne hrabiego - burknął tylko. Nie bardzo rozumiał o co chodziło Aragornowi. Co go obchodziło przekomarzanie się wampira i Eve? Przecież oboje nie traktowali tego na poważnie. A tu nagle znalazł się wielki obrońca niewieściego honoru.
Hagmar:
- Co? To nie ja. - uniósł dłonie wszak nie trzeba głupkowato ruszać rękoma by używać psioniki - Niezbadane są wyroki Zartata Dragosani. - rzucił głosem małego zielonego mistrza magii z innej galaktyki.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej