Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Wyzwolenie Zuesh

<< < (15/191) > >>

Nawaar:
Dhampir przyjmował wszystko do wiadomości, co mówił krasnolud. Teraz dotknął swoich blond włosów i zostawił na chwilę dłoń, przy końcówkach po czym ją opuścił.
- Wskazówki zawsze się przydadzą, ale to wszystko o czym mówisz okaże się jak wrócimy z najazdu. Znaczy wyzwolenia, tak wyzwolenia. Trzeba będzie się dorobić tam i zgarnąć trochę kasy, a może nawet głowę demona się przywiezie? Taka ładna ozdoba na zamek.

Shandris:
-Przybyłam za moim bratem. Oboje pochodzimy z Leyanoi, jednak on opuścił je dawno temu. Przyjaźnił się z pewnym wampirem i za jego sprawą przybył na Valfden. Choć nie miałam z nim kontaktu od czasu opuszczenia Leyanoi, to sądzę że gdzieś tutaj żyje. Był towarzyskim elfem, lecz zawsze wolał chodzić własnymi ścieżkami. Pomyślałam sobie, że wiodło mu się tutaj tak dobrze iż zapomniał o swej rodzinie, więc zawędrowałam właśnie tu.

Mohamed Khaled:
Pierw, drogi przyjacielu - jeśli tak Cię zwać mogę - trzeba z tego wyzwolenia wrócić w jednym, funkcyjnym kawałku. Pojedyncze sztuki mogą nas rozwalić, a co dopiero armia.... - znów uśmiechnął się w mhroczny sposób, ukazując białe zęby.

Hagmar:
- Rum jest, jak i inne rzeczy. Zdaje mi się że to już wszyscy którzy mieli być.

Melkior Tacticus:
- Ich tam nie ma już więcej jak trzy setki. Tak przynajmniej twierdził Szablozębny, a pamiętajmy że oni z nimi cały czas walczą.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej