Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wyzwolenie Zuesh
Dragosani:
- Oho i właśnie wlazł w niego demon - powiedział wampir. Uznał, że trzeba o tym poinformować generała. Ruszył za nim. - Trzeba go będzie unieruchomić. Mogę wyrysować pułapkę. Ale trzeba też uważać. W takim stanie może mieć pewne magiczne zdolności - tłumaczył Vargasowi.
Nawaar:
Dhampir przypomniał sobie, co odpowiedział mu Aragorn na statku.
- Wedle jednej z pierdyliarda teorii w tym kawałku skały było swoiste więzienie dla demonów. Oraz mogła tam być pieczęć do Otchłani, która została zerwana spadając na ziemię. Taką odpowiedź uzyskałem.
Powiedział i spojrzał na kunana chciał ujrzeć jego reakcję na te słowa.
Hagmar:
Drago i reszta
- A miał być miły wieczór... - generał podszedł do kanclerza, ten zatrzymał się i zaczęli się kłócić. W blasku księżyców Drago spostrzegł sztylet w ręku kanclerza, sztylet zmierzający w Vargasa...
Silva
- Ciekawe.
Nawaar:
Liczył na jakąś lepszą reakcje, ale samo słowo ciekawe wzbudziło jego zainteresowanie, więc dhampir postanowił ciągnąc temat.
- Co myślisz o tej całej sprawie? Chciałbym poznać twoją opinię, czy taka rzecz mogła mieć miejsce?
Dragosani:
Drago zareagował błyskawicznie. A nawet szybciej. Jego ruch był tylko zamazaną smugą. Wszak nocą to on był drapieżnikiem, a wszystko inne zwierzyną. Natychmiast przyskoczył do kanclerza i złapał mocnym uściskiem za rękę, w której to Valoor dzierżył sztylet. Wykręcił ją, coby kot poczuł trochę bólu i nie próbował innych sztuczek.
- Aragorn, wyrysuj pułapkę! - krzyknął do dracona.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej