Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Wyzwolenie Zuesh

<< < (57/191) > >>

Mohamed Khaled:
Po raz pierwszy ujrzał kotowato podobne istoty. Nie powiem, zdziwił się, acz, zachował swoje zaskoczenie dla siebie. Wsłuchiwał się w rozmowę swojego aktualnego dowódcy z dowódcą tych drugich, planując już pierwsze ruchy, co do najbliższej walki.

Hagmar:
//Przed sztabem, Themo zauważył CZTERY lecące na nas demony
//Są 130 metrów od was. (tych co stoją przed sztabem)

4x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Garguli_demon

Evening Antarii:
...to w niej jest łaska Zartata. W metrze sześćdziesiąt siedem wzrostu i pięćdziesięciu kilogramach wagi ludzkiego ciała. W głupich, dziecięcych wspomnieniach, w zwojach mózgowych i trzewiach. W dłoniach, które prowadzą ostrze miecza, stopach i mięśniach nóg które łapią równowagę podczas walki. W niebieskich oczach i w jasnej skórze. W godzinach spędzonych na szkoleniach technik walki i nauce magii. W przeczytanych księgach i wysłuchanych opowieściach. W żyłach i pulsującym do nich krew sercu. To w niej jest łaska Zartata.
Słowa Funerisa docierały do niej, każąc bezwzględnie pozostać przy życiu. Bronić siebie i tych, którzy potrzebują wyzwolenia od zła. Równocześnie też dodawały nadziei i mocy, uspokajały. Zdążyła go tylko pocałować, a ze skórzanej pochwy wyjęła miecz; tarczy na razie nie zdejmowała.
Patrzyła zaniepokojona w stronę płonącego miasta.

DarkModders:
Jaszczur stał przed sztabem razem z pozostałymi czekając na dalsze rozkazy. Nie spodziewał się co się kroi za jego plecami. Czekał na powrót Melkiora i na szturm.

Thoran:
Zwykły bieg w stronę starego budynku, a wyzwolił adrenalinę. Może nie był to tak wysoki poziom jak podczas walki, ale zawsze był. Pierwszy raz biorę udział w wojnie, a na dodatek to wojna z demonami. Jednak jak mówi stare przysłowie w kupie siła, więc trzeba trzymać się razem i pod żadnym pozorem nie zgrywać bohatera bo może źle się to skończyć. Kociaki jak się okazało żyją, ale widocznie straciły kontrolę nad tym co się dzieje. Tak przynajmniej wywnioskowałem z urywkowo usłyszanej rozmowy Melkiora i ich dowódcy. Teraz czekałem na rozwój akcji.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej