Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wyzwolenie Zuesh
Hagmar:
- Zmienię Cię za 6 godzin. - powiedział jaszczurce i udał się do kajuty kapitańskiej by odsapnąć.
//Jest 21:30
Drasul:
- Prędzej czy później to my możemy mieć ich krew na rękach.
Evening Antarii:
Z tego przyjemnego odrętwienia wyrwał ją głos. Draga. Który jak gdyby nigdy nic podchodzi od tyłu i ją straszy. Jeszcze tego by brakowało jakby wystraszona wypadła przez burtę :/ To by było naprawdę głupie.
-Och, to ty. Nie, nie wymiotuję, jakimś cudem. Całkiem przyjemnie się płynie, prawda? - spytała i znów odwróciła się w stronę morza i wróciła do poprzedniej pozycji. Podpierała sobie ręką głowę. -Może to dlatego, że mieszkałam nad morzem jak byłam mała? Ale w sumie to nie ma nic wspólnego z pływaniem...- powiedziała trochę niewyraźnie, gdyż jej podbródek wciąż spoczywał na dłoni.
Melkior Tacticus:
- Czy ja wiem? Chęć pomocy im jest szczera, przynajmniej oficjalnie. Co będzie dalej to już sprawa polityków. Ja jestem tu by to - wskazał kołczan srebrnych bełtów - trafiało w demoniczne łby co 45 sekund.
DarkModders:
Jaszczur wziął sie za robote. Pierwszy raz trzymał stery statku jednak dzięki szkoleniu wiedział jak nimi ruszać. Księżyć świecił przebijając sie co jakiś czas zza chmur.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej