Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wyzwolenie Zuesh
DarkModders:
A to co kurwa - pomyślał spoglądając zza burte gdzie defilowało Bractwo. I wszystko wiadomo pomyślał kręcąc głową
Nawaar:
Dhampirowi spodobał się mroczny uśmiech maurena choć nie za bardzo ich szanował.
- To jest jasne jak słońce. Walka z takimi przeciwnikami spowoduje, że mój wyglądał zmieni się nie do poznania, ale nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło. Odpowiedział maurenowi robiąc półuśmiech dlatego, że lubił stare powiedzenia i przysłowia. Wtedy też przybyło rycerzy z bractwa. Multum ludzi zjawiło się, pod okrętem więc dhampir nie czekając wszedł na jednostkę zaganiając na nią ciapatego. - Choć maurenie, bo na nas miejsca nie starczy. Rzekłszy to ruszył, po trapie na jednostkę.
Hagmar:
Widok jak i odgłos brzęczącej stali robił wrażenie, nawet na Aragornie który nie raz nie dwa widział takie rzeczy. Silni, zwarci i gotowi, elita elitarnych wojsk Valfden. Wymieniać i chwalić można by długo. Dracon podszedł bliżej trapu.
- Witaj Funerisie, witam też twoich żołnierzy. Wchodźcie. Nie zabrzmiało to profesjonalnie, ale czy musiało takie być?
Patty:
Przyleciałam na statek.
- Witam - przywitałam się ze zgromadzonymi.
DarkModders:
Jazczur zajął sobie wygodne miejsce na ławeczce pokładowej czekając na wypłynięcie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej