Dwalin wstał, zjadł śniadanie leżące na beczce, poszedł poszukać gospodarza, kiedy go znalazł rzekł.- dziękuję za gościnę zacny gospodarzu, muszę już ruszać, dziękuję uprzejmie za gościnę. Dwalin ukłonił się i wrócił na drogę. Potem znowu ruszył w drogę do gminy Javemir szukając zamku Bastardo.