Tereny Valfden > Dział Wypraw

Strzaskana dłoń

<< < (11/28) > >>

Armin:
Armin po chwili rozeznała się w sytuacji. Szybko odskoczyła w bok, aby Kerth jej nie zranił. Maurenka wymierzyła kopnięcie w rękę i w tym momencie sztylet wypadł mężczyźnie. Wykręciła mu ręce do tyłu, uwolniła ukryte ostrze i trzymała je przy gardle Kertha.
-Kim byli ci bandyci? Dlaczego się na mnie rzuciłeś? - kobieta prawie krzyczała, gdyż w jej krwi ciągle buzowała adrenalina.

Anette Du'Monteau:
-A jak myślisz, chcieliśmy cię okraść. Ale zapomniałem że baby są tak tępe i trzeba im wszystko tłumaczyć. Człowiek był dość odważny jak na kogoś z ostrzem przy gardle. Zapewne już nie widział innego wyjścia więc pozwalał sobie odreagować językiem.

Armin:
-Radzę uważać, bo takie tępe baby potrafią być groźne.- Armin nie zastanawiając się długo poderżnęła gardło mężczyźnie. Kerth upadł, a na podłodze widać było powiększającą się czerwoną plamę.Co za strata czasu! A ja jeszcze się o niego martwiłam. Jak ja nie cierpię takich typów...Maurenka schowała ostrze, wytarła się o ubranie ofiary i zeszła na dół.
-Wiadomość dostarczona. ÂŻyczę miłego dnia.- powiedziała kobieta wychodząc ze sklepu. Skorzystała z okazji, że akurat nikt nie przechodził uliczką i pobiegła w stronę rynku. Zaczęła szukać gospody Tommiego. Tam właśnie miała się spotkać z gońcem.

Anette Du'Monteau:
Na ulicy usłyszałaś, że ktoś właśnie zmierza w kierunku gospody, więc mogłaś skorzystać z darmowego przewodnika. Sama gospoda mieściła się w porcie, więc ogółem na brak klienteli nie mogła narzekać. Zresztą sama to widziałaś po drodze.

Armin:
Maurenka podążyła tą samą drogą co nieznajomy. Wiele ludzi szło ulicą. Karczma z zewnątrz wyglądała schludnie i solidnie. Armin weszła do środka i wzrokiem zaczęła szukać gońca.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej