Tereny Valfden > Dział Wypraw
Strzaskana dłoń
Anette Du'Monteau:
Problem w tym że nie wiedziałaś gdzie dokładnie poszukiwać Qazana. Z początku wypadałoby znaleźć miejsce czy osobę, która mogła by ci w tym pomóc. Atusel nie różniło się pod tym względem od innych miast. Był rynek z kupcami, centrum gdzie swoje budynki miały władze oraz port z całą tą przyjezdną hałastrą.
Armin:
Armin przystanęła na chwilę. Ale gdzie mam zacząć szukać? Musiałabym popytać w karczmach lub na ulicy. A może najpierw oddam tą wiadomość? I tak potem mogę się go zapytać o jaszczura. Przecież jest gońcem, on pewnie zna wiele osób... Czarnoskóra przemyślała sobie wszystko i szybko zawróciła. Na szczęście mężczyzna jeszcze nie wrócił do konia. Przystanęła przy ogierze i jak gdyby nigdy nic czekała na gońca.
Anette Du'Monteau:
Człowiek wrócił parę sekund po tym jak przyszłaś.
-Dzięki. To co, widzimy się jak załatwisz sprawę?
Armin:
-Jasne. - lekko się uśmiechnęła i poszła w stronę rynku. Trochę się gubiła, bo nigdy wcześniej nie była w tym mieście. Krążyła uliczkami aż ujrzała szyld z napisem "Kerth". Skręciła i weszła do środka sklepu.
Anette Du'Monteau:
Wyposażenie sklepu było raczej zróżnicowane. Widziałaś zarówno elementy spożywcze jak i czysto użytkowe. Można było tu się zaopatrzyć w co tylko się chciało z Valfden i nie tylko. Słowami, było tutaj wszystko i nic. Gospodarza póki co nie było widać, lecz drzwi były otwarte więc ktoś musiał tu urzędować.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej