Tereny Valfden > Dział Wypraw
Strzaskana dłoń
Anette Du'Monteau:
Sklep nie znalazłaś w tej okolicy, lecz z daleka dopatrzyłaś się dwóch orków rozmawiających ze sobą o czymś. Wyglądali raczej na zwyczajnych obywateli. Oczywiście na tyle na ile normalni są orkowie. Jednak jakieś dziwne odczucie towarzyszyło ci gdy spoglądałaś w ich stronę. Jakby coś cię obserwowało, choć oni wcale tego nie robili.
Armin:
I tak nikogo innego nie znajdę o tak późnej porze. Lepiej porozmawiam z tymi orkami. Armin skierowała się w stronę nieznajomych. Rozglądała się wokół siebie, ponieważ czuła się nieswojo. Cicho podeszła do nieznajomych i otworzyła usta:
- Przepraszam Panów, ale wiecie czy gdzieś jest ktoś kto sprzedaje odtrutki lub coś w tym rodzaju?
Anette Du'Monteau:
-Raczej nie. Ale weź to. - powiedział ork wręczając ci niewielki flakon. -Z pozdrowieniami od Raplaka. - uśmiechnął się.
Otrzymujesz 1x Odtrutka
Armin:
-Dziękuję bardzo. - kobieta wzięła flakon, przechyliła go i wypiła zawartość. -Może wiecie jak można się dostać z tąd do Efehidonu najlepiej najkrótszą możliwą drogą? - uśmiechnęła się do orków.
Anette Du'Monteau:
-No najszybciej to będzie konno. Innej drogi nie ma. Na grzbiet i prosto na zachód aż dotrze się do mostu. Za mostem już niedaleko do stolicy jest.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej