Tereny Valfden > Dział Wypraw

Na drodze ku zrozumieniu - Iwerin

<< < (11/14) > >>

Pani Jeziora:
Oczy elfa momentalnie się rozszerzyły. Jego umysł nagle przypomniał sobie to, co słyszał będąc dzieckiem. Zwierzęta mówiące ludzkim głosem. Wilkołaki. Mimo iż nie poruszył się, to jednak nie umiał zapanować nad przyśpieszeniem oddechu, biciem serca które chciało wyrwać się z klatki piersiowej. Ręce lekko zaczęły mu drżeć. Bał się tego, co czaiło się przed nim w zaroślach.
- Ja... - zebrał się na odpowiedź - Sam nie wiem - rzekł. Fakt, w obecnej sytuacji, kiedy to miast psiaka dziewczyny znalazł wielką bestię, sam nie wiedział co go tutaj ciągnęło.
- Chciałem pomóc dziewczynie, którą napotkałem... Zgubił jej się wilk, Kieł...

Drasul:
Wilkołak zapewne był prawie dwa razy większy i pięć razy cięższy od elfa. Ale to nie zmieniało niczego.


- Wrrr... Noo... Przybiegł do mnie... Ale już wrócił... A terrrrraz wybacz... Spodziewam się gościa na kolacji.... - powiedział dał susa tak szybkiego, że kiedy upadł na ziemi nie zdążyłeś nawet przekręcić głowy. Odbijał się to od skały, to od drzewa, mylił, zwodził. Uciekał.


I uciekł. Pobiegł w sobie tylko znanym kierunku. Straciłeś go z oczu zanim zdążyłeś wymierzyć.

Pani Jeziora:
Elf sapnął, ciśnienie i zdenerwowanie zaczęło z niego powoli schodzić. Ta bestia mimo iż wyglądała bardzo groźnie i zapewne była śmiertelnie niebezpieczna nie zabiła go. Nawet nie zraniła. Iwerin przestąpił z nogi na nogę. Opuszczony miecz dotknął jego buta. Nagle dostał olśnienia, wsunął miecz do pochwy i szybkim krokiem, a kiedy się dało biegiem, wrócił nad wodopój. Obiegł go, znalazł ścieżkę którą tutaj przybył i po kilkunastu minutach podbiegł do miejsca w którym pozostawił dziewczynę. Rozejrzał się za nią.

Drasul:
Dotarłeś pod drzewo. Dziewczyny jednak nie było. Widziałeś jednak ślady łap zwykłego wilka. Domyśliłeś się, że wilczek wrócił do swojej pani i wspólnie wyruszyli do babci. ÂŚciemniało się. Zbliżała się pora kolacji...

Pani Jeziora:
Kolacja pomyślał Elf. Czyżby istota którą spotkał zamierzała zjeść... KOLACJA. Elf ruszył biegiem, tak szybko jak tylko potrafił po śladach zostawionych przez dziewczynę i jej psa.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej