Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na drodze ku zrozumieniu - Iwerin
Pani Jeziora:
Elf jeszcze nie zdążył zaproponować pomocy, jednakże kto odmówiłby takiej dziewczynie. Elf popatrzył na dziewczynę. Cóż, miał udowodnić czy jest godzien. Kto wie jakie są zachcianki bogini.
- No dobrze - powiedział i przestąpił z nogi na nogę - Powiedz mi coś o tym więcej. Spróbuję Ci pomóc.
Drasul:
- Wygląda... To wilk... na szyi ma obrożę z przywiązanym totemem w postaci ptasich lotek... A do wodopoju nie wrócę! Tam... Tam było coś złego...
Pani Jeziora:
- Uspokój się - powiedział lekko dziwiąc się jej wybuchowi - Przecież nie mówiłem nic o tym, żebyś tam wracała... No już. Spokojnie - powiedział dalej. Wolał do niej się nie zbliżać. Dziewczyna była w kiepskim stanie psychicznym, mogła go zadźgać nawet wsuwką do włosów
- Sam tam pójdę. Powiedz mi gdzie to jest... - rychło w czas, pomyślał. Rozmowa zaczynała być coraz dziwniejsza.
Drasul:
- Ja... ja nie wiem... Byłam tam ze swoim Kłem... Nagle on zaczął warczeć i szczekać na... na coś w krzakach po drugiej stronie... Próbowałam go odciągnąć, ale kiedy wracałam... Wtedy jego już nie było... Chyba pobiegł tam... - powiedziała zasmucona, bliska łez.
- Dostałam go od babci... Ażeby zawsze mógł mnie do niej zaprowadzić... - powiedziała, upadła na kolana, złapała się dłońmi za twarz i rozpłakała.
Pani Jeziora:
Elf przykucnął, złapał w dłonie listek i bawił się nim przez jakiś czas. Kiedy uznał, że uleciało dość dużo łez podniósł swa twardą twarz i spojrzał na dziewczynę.
- Gdzie ten wodopój?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej