Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pada śnieg, pada śnieg, sypie prezentami!
Evening Antarii:
-Evening Antarii- przedstawiła się po prostu. W ogóle nie wiedziała kim może być ów dhampir, choć pomyślała, że to jakiś znajomy Funerisa, którego jeszcze nie znała. Miło było jednak poznać kogoś nowego w ten piękny wieczór.
-Słucham?-zwróciła się do anioła który przed chwilą wylądował.
Nawaar:
Dhampirowi zwiększyło się grono znajomych, kiedy kobieta się przywitała. Teraz jednak widząc butelkę wina odkorkował ją i nalał sobie trochę do kubka. Czerwone winko było idealne na taką okazję i nawet tak przyjemnie się piło gdzie dużo ludzi się zebrało.
Funeris Venatio:
Nic konkretnego. Funeris nie chciał powiedzieć nic konkretnego. Po prostu wykorzystał to, że miał troszeczkę miejsca, przytulił się do swojej ukochanej, owinął się wokół niej skrzydłami niczym kokonem i ucałował tak mocno i namiętnie, jak tylko potrafił. Taki gest wyraża więcej niż tysiąc słów. Nawet takiego Poety jak on.
Evening Antarii:
-Wiesz co? Mam dla ciebie prezent. To nic specjalnego i pewnie anioły nie marzną, ale...- gdy udało jej się choć trochę wyswobodzić z objęć, sięgnęła po podarunek zawinięty w kolorowy papier. Podała go ukochanemu i lekko się uśmiechnęła-...najważniejsze, że od serca, prawda?- a potem z niecierpliwością czekała na reakcję Funerisa
Funeris Venatio:
- Podarunek? - dopytał się z niedowierzaniem. Z tego wszystkiego nie pomyślał, że ktoś może chcieć zrobić prezent i jemu. Pospiesznie wyswobodził "to coś" z objęć pakowego papieru i ujrzał zawartość.
//Poproszę ładny opis prezentu, kochana.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej