Tereny Valfden > Dział Wypraw

Boski ÂŻigolo na Zuesh

<< < (10/15) > >>

Hagmar:
Idąc wąskimi uliczkami i zaułkami nawet nie poczułeś jak dostałeś w łeb....

Gdzieś na sawannie Zuesh. Ocknąłeś się w wozie będącym swoistą klatką wraz z 5 innymi kunanami, naliczyłeś 6 takich pojazdów.

//Na sobie masz tylko gacie

Adaś:
-Kurwa mać!-Zakląłem, po czym dodałem jeszcze parę siarczystych słów po krasnoludzku. W końcu ojciec krasnal czegoś musiał mnie nauczyć oprócz picia! Całe szczęście że dupa mnie nie boli, bo wtedy było by już źle. Pomyślałem rozglądając się po okolicy, jak widać byłem nie wiadomo gdzie. Więc postanowiłem zapytać co się dzieje, a najlepszymi osobami które mogłyby mi to wyjaśnić byli towarzysze niedoli.
-Wyjaśni mi ktoś karwasz kawka co ja tu robię i gdzie jadę?

Hagmar:
- Sami nie wiemy, ja pilnowałem Izby Handlowej, szedłem do domu i...

Adaś:
-Czy mam mylne wrażenie, czy dziwnym trafem wszyscy byliście w izbie handlowej w dniu porwania?

Hagmar:
- Tak. A niektórzy szukali osób które rzekomo współ...
Milczeć! Nie cierpię gdy bydło gada. Na miejscu nasza pani powicina wam struny głosowe jeśli jeszcze raz usłysze szczekot! Głos woźnicy był nienaturalny, demoniczny wręcz.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej