Tereny Valfden > Dział Wypraw
Boski ÂŻigolo na Zuesh
Hagmar:
- Chwalmy bogów! Z drugiej strony, chcesz mi powiedzieć że Valfden nie może marnować na nas... I wtedy usłyszałeś odgłos tłuczonego szkła, Zantesh padł martwy z bełtem między łopatkami. Ty zaś przez wielkie okno dostrzegłeś malutki kształt na jednym z dachów...
Adaś:
-Nosz kurwa mać..-Zerwałem się na równe nogi i szybko przyskoczyłem do okna, aby mieć choć trochę szansy na zobaczenie napastnika. W chwili kiedy znajdowałem się przy oknie zacząłem głośno krzyczeć:
-MEDYKA, DAWAJCIE KURWA MEDYKA!
Hagmar:
Do pomieszczenia wpadła dwójka strażników.
- Co do choler... Bogowie jak?! Wezwać Ministra Orakha!
Adaś:
//Nie napisałeś czy coś widzę ;[
Wciąż wpatrując się w okno szybko krzyknąłem do strażników:
-Sprawdźcie, może jeszcze żyje!
Hagmar:
//Miasto widzisz.
- Na Ventepi on jeszcze żyje!
//Masz medyka mendo ;[
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej