Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zwiad na Zuesh
DarkModders:
Jaszczur stał oparty o burte i wpatrywał sie w istoty stojącr w porcie. Nigdy ich nie widział. Najdziwniejsze było to że były to koty. Podropał sie po czole po czym stojąc dalej wygrzewał sie.
Thoran:
Chodzące i rzygające jaszczury, skrzydlaci ludzie, żaboludy...i na końcu chodzące koty sierściuchy. Już więcej nic mnie na zadziwi w tym świecie.
- Ciekawe w jakim języku można się z nimi dogadać. Mam nadzieję, że nie zmuszą nas to pomrukiwania i miauczenia...- sapnąłem pod nosem.
Melkior Tacticus:
- Wspólnym? Wyspa leży tak blisko Ilusmiru że musieli mieć kontakty z ludźmi itd. Zresztą popatrz na okręty w porcie. - elf wskazał niszczejące kupieckie kogi.
//Przedłużymy to do wieczora/jutra. Tak więc gadamy wchodząc powoli do portu ;)
Nawaar:
- Thoran dobre pytanie? Ja natomiast jestem Ciekaw, co nam przyszykują na powitanie. Mam tutaj nadzieję, że nie kocie łby albo inne rzeczy, co jadają sierściuchy. Choć taka skóra pasowałaby do pokoju zamiast dywanu albo wypchanie takiego i zrobienie sobie rzeźby i postawienie, jej przed kominkiem. Nawet sama głowa byłaby fajną ozdoba do powieszenia nad drzwiami, czy tam kominkiem. Powiedział od tak schodząc wolniutko ze statku.
Melkior Tacticus:
I wypadł za burtę! Bo statek nadal płynął a jakiś baran nie zabezpieczył otworu na trap.
-Dhampir za burtą!
//Wpadłeś do wody, ciężka zbroja ciągnie cię na dno.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej