Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zwiad na Zuesh

<< < (26/54) > >>

Thoran:
- Tylko ciekawe kiedy to było...swoją drogą nie wiemy jaka jest ich przeciętna długość życia, więc może się okazać, że ci co znali język wymarli albo "coś" ich zeżarło. W sumie muszą przecież posiadać własną kulturę, a więc może i też tylko im znany język. - odpowiedziałem Tacticusowi.
- Wiesz Silva...ja nie przejmowałbym się tym co nam dadzą jeść tylko tym czy zaraz się na nas nie rzucą...Mówisz, ze taka skóra pasowałaby do twojej bujnej fryzury, co ?- zapytałem uśmiechając się półgębkiem, a w tym momencie zamyślony Silva chlupnął do wody...
- Człowiek za burtą !- rozdarłem gębę (chuj z tym, że to dhampir...)

DarkModders:
- Ja pierdole - powiedział widząc tonącego dhampira w wodzie. - Dajcie jakąś line! - krzyknął na krzątających się po statku orków.

Melkior Tacticus:
Jeden z orków podał ci line.

DarkModders:
Jaszczur rozwinął dość spory kawałek liny i rzucił w strone tonącego Silvastera.
- ÂŁap!

Nawaar:
Dhampir zamyślony o nowej rasie nie zauważył gdzie dreptał. Wtedy właśnie postawił o jeden krok i zrobił wielki plusk. Serio nawet się nie zorientował, kiedy woda wlała się do jego pancerza. Na szczęście nie była zimna, ale to nie zmieniało faktu, że aktualnie się topił w ostatniej chwili wziął jeszcze głęboki oddech za nim pójdzie na dno. Teraz przypomniał sobie kurs żeglarski w mieście gdzie kobieta mówiła, o ludziach za burtą. Powiedziała, żeby nie panikować i nie robić nerwowych ruchów, ale się uspokoić i dryfować. Jednak kobieta nie wspomniała o przypadkach ludzi ze zbroją płytową na okręcie. Widocznie takich nie było na jego nieszczęście. Teraz Będąc w wodzie jeszcze dryfował nim zatonie w jej odmętach. Ze statku dobiegały krzyki załogi, która powinna ruszyć na ratunek, a przynajmniej rzucić linę. Tak się właśnie stało, kiedy jaszczur jako jedyny zareagował prawidłowo. dhampir bez wahania ją chwycił. Teraz należało wciągnąć niedoszłego topielca.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej