Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ktoś śmiał mnie okraść!
Evening Antarii:
Eve weszła do środka po czym rozejrzała się po pomieszczeniu na parterze. Jeśli nic ją tu nie zatrzyma czy nie zwróci uwagi, to pójdzie sprawdzić jeszcze drugie piętro.
Funeris Venatio:
Piętro naprawdę sprawiało wrażenie opuszczonego, tak jak mówił staruszek z lokalu obok, które Evening chciała zabić. Tak po prostu, zaszlachtować i zakończyć żywot. Czemu? Jeden chuj wie. Trzeba się go spytać...
Pierwsza i druga deska schodów zaskrzypiały tak głośno i doniośle, że Evening aż przystanęła.
Evening Antarii:
Ekhm, narrator chyba zbytnio się czepia. <ignorant>
Dziewczyna zganiła się w myślach za tę nieostrożność. Przystanęła na chwilę i starała się nie wydawać już żadnych dźwięków: ostrożniej stawiała kroki nie chcąc by złodziej dowiedział się o jej obecności. Ruszyła dalej na górę.
Funeris Venatio:
Evening dostrzegła w panującym półmroku, że dotychczas zamknięte drzwi prowadzące na piętro delikatnie i niezwykle powoli uchylają się. Dlaczego? Jeszcze nie wiadomo.
Evening Antarii:
W domku panowała raczej ponura atmosfera... Na zewnątrz było ciemno i niezbyt przyjemnie a opuszczone pomieszczenie także nie było jakoś szczególnie gościnne. Rzadko odwiedzane oczywiście mogło być jakąś "skrytką" czy siedzibą kogoś podejrzanego - to by pasowało do tego złodziejaszka.
Z każdym krokiem robiło się coraz bardziej tajemniczo i pewnie też niebezpiecznie. Evening jednak starała się nie tracić czujności i zimnej krwi. W każdej chwili musiała być gotowa na... niespodziewane.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej