Tereny Valfden > Dział Wypraw

Duchy

<< < (6/13) > >>

Melkior Tacticus:
- To? - wskazał na zbroję i gestem poprosił o jedną małą wódeczkę, która jak wiadomo jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziła - To tylko zbroja, powiem ci szczerze... jestem w czarnej dupie. Znasz może tego elfa... znaczy się dracona Tacticusa? Hrabiego tych ziem. Jak bym Cię zatrudnił to miałbyś przejebane przez duże "P". Ale w Atusel ponoć jest jakaś nowa kompanija najemników. Bękarty czegoś tam...

Thoran:
Również przywołałem gospodarza. Zamawiając drugie piwo.
- Bękarty ? Pierwsze słysze, to chyba jakieś płotki. Czyli mówisz, że masz na pieńku z Tacticusami. Oj, oj.. Ciężka sprawa cholera, ale za dobrą opłatę myślę, że mogę się narazić. Wszystko zależy od tego co trzeba zrobić.

Melkior Tacticus:
- Widzisz, przybyłem tutaj jako kurier. Z Doral, z listem dla tego elf... ehh... ciągle mi się pieprzy. 20 lat temu był elfem. Dostarczyłem mu pismo i kazał mi opuścić Valfden. Tyle że jak widzisz nie posłuchałem i straciłem sporo kasy w tym okręt... Jak mnie ta czarna menda znajdzie to i ÂŁowcy Głów nie pomogą

Thoran:
- Okręt miałeś... a jak z ciekawości zapytam nazywał się ten okręt ? Bo widzisz ja też kiedyś pływałem.. Ech piękne to były czasy. W tam razie co teraz zamierzasz zrobić hę ? Przecież nie można żyć cały czas w ukryciu...

Melkior Tacticus:
- Liczyłem właśnie na Bękarty. A okręt zwał się "Hanka".

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej