Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wilki na bezdrożach
Mohamed Khaled:
Wilki spokojnie za tobą podążały, gdy ty swoimi delikatnymi krokami kierowałeś się do karawany. Kupcy już za w czasu Cię zobaczyli, czmychając do środka. Kupiec póki co, siedział na zewnątrz, nieświadom tego, co mu może zagrażać.
Sajid ibn Ahmann:
To była idealna okazja dla Maurena. Delikatnie zmienił kierunek, aby wystawić kupca na widok wilków. Zapewne zdecydowanie łatwiej będzie im zaatakować bezbronnego człowieka, niż uzbrojonego i wrogo do nich nastawionego, choć tak naprawdę nie wiedział, co bestiom w głowie siedziało. ÂŚcisnął mocno miecz i tarczę gotów do ewentualnej walki. Wilki były zapewne głodne, więc nie powinny pogardzić darmowym śniadaniem.
Mohamed Khaled:
Wilki postąpiły słusznie, według twoich oczekiwań. Mając do wyboru bezbronnego, nieświadomego człowieka, a uzbrojonego i czujnego, proste było ich myślenie. Rzuciły się z rykiem na kupca, który odskoczył od tego i popędził do jaskini. No cóż... Nie zdążył. Jedna bestia rzuciła się na jego plecy, przewracając go, druga wgryzła się w nogę, trzecia w rękę... Zaczęły go szarpać, a krew i krzyki współżyły ze sobą, jak dwa koty.
Sajid ibn Ahmann:
Cel został osiągnięty. Sajid nie cierpił tego zarozumiałego bufona i rasisty, w jego stronach nazywa się to karmą. Teraz przyszła pora, żeby ratować swoich pobratymców, gdyż wilki znajdowały się już blisko jaskini, w której ukrywali się Maureni. Sajid doskoczył do pierwszego wilka będącego na plecach kupca i nie czekając wbił ostrze swojego mosiężnego miecza prosto w wilczy kręgosłup. Ostrze wsunęło się jak w masło miażdżąc kości i zakończyło żywot pierwszej z bestii. Mauren wiedział, że dwa następne od razu zareagują, dlatego chlasnął tego bliżej siebie ostrzem z zamachu i odskoczył do tyłu.
Mohamed Khaled:
Dwie bestie zaczęły w okół Ciebie krążyć, bacznie obserwując twoje poczynania. Nic wielkiego się nie działo, przez naprawdę krótki czas.. Po raptem dwudziestu sekundach, obie bestie rzuciły się na Ciebie jednocześnie. Jedna skoczyła, druga rzuciła się na nogi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej