Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wilki na bezdrożach
Sajid ibn Ahmann:
Nazwa wyprawy: Wilki na bezdrożach
Prowadzący wyprawę: Mohamed
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Logiczne myślenie, 50% walki dowolną bronią
Uczestnicy wyprawy: Sajid
- Nie ma takiego zadania, którego bym się nie podjął. ÂŻycie na pustyni to codzienna walka o przetrwanie. Jestem gotów. - we wzroku Maurena dało się dojrzeć pewność siebie i gotowość do działania.
Mohamed Khaled:
- A więc ruszaj i, niech bogowie mają Cię opiecie, Maurenie... - skinął mu głową, lekko się uśmiechnął i wrócił do odmętów swego umysłu, gdzie pozostać miał przez najbliższy czas.
//Widzę, że nie posiadasz umiejętności "Jeździectwo", które umożliwia jazdę na koniu. Tak więc, załatwię to w trochę inny sposób.
Sajid ibn Ahmann:
Sajid opuścił więc miejsce pobytu elfa i sprawdzając dokładnie swój ekwpiunek udał się do zachodniej bramy Atusel. Tam miał wejść na szlak wiodący ku Efehidonowi i pokonać niebezpieczne bestie. Nie przywykł do zimna, więc czuł, że zamarza, ale to nie miało prawa mu przeszkodzić w wykonaniu zadania. Kiedy przekroczył bramę udał się szlakiem we wskazanym kierunku zachodnim. Musiał dowiedzieć, w którym miejscu dokładnie grasowały niebezpieczne bestie.
Mohamed Khaled:
Nim jednak zdążyłeś przejść przez bramę, dorwał Cię krzyk jakiegoś kupca
- ...adować te towary! I przygotować się! Jeśli te wilki znów was zaatakują i stracę towary, to wszyscy zawiśniecie!
Jasne było, że chodziło o sprawę, której miałeś się podjąć. Nie wiedziałeś jednak, skąd ten krzyk dobiegał. Bo... tak jakby z lasku niedaleko miasta.
Sajid ibn Ahmann:
Bogowie widocznie sprzyjali Maurenowi. Nie miał konia, na którym mógłby przebyć drogę na trakcie, a usłyszał karawanę, która prawdpodobnie zmierza dokładnie tam, gdzie on. Udał się więc bez wahania w kierunku miejsca, z którego słychać było wrzaski kupca. Mógł zaproponować ochronę karawany i jeszcze na tym dodatkowo zarobić. Coś pięknego. Sajid przyspieszył kroku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej