Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wilki na bezdrożach
Sajid ibn Ahmann:
- Zawsze tak traktujesz tych, co chcą Ci pomóc? Bogowie... Nie zapomnij o swoich towarach - Sajid chwycił za miecz i tarczę i ostrożnie opuszczał schronienie. Oglądał się za plecy praktycznie co chwila, aby nie stracić kupca z wzroku, gdyż domyślał się, że może coś knuje. Kiedy wyszedł z jaskini rozjerzał się wokół i wytężył ucho w poszukiwaniu jakiś podejrzanych dźwięków.
Mohamed Khaled:
I takie dosłyszałeś, choć mógł to być wiatr.. Zbliżał się koniec Hemis, śniegi powoli zaczynały topnieć, co nie oznacza, że nie rozpętuje nadal jakiś wichur.. Wszędzie sypało, wejście do jaskini było lekko zasypane, dało się jednakże dojść - z problemami - do szlaku głównego..
To właśnie tam po raz pierwszy usłyszałeś ujadanie wilków. Dźwięk nadchodził jakby z północy, choć echo roznosiło się po większych połaciach terenu.
Sajid ibn Ahmann:
Sajid musiał być mocno skoncentrowany, zasadzka bowiem w żadnym razie nie wchodziła w grę. Nadal zmierzał głównym szlakiem nasłuchując obierając kierunek północny. Szedł z wyciągniętą bronią, rozglądając się wokół, aby skoro tylko dostrzec jakiegoś wilka, od razu zaatakować.
Mohamed Khaled:
Choć wilki nadal ujadały, to co zmierzało w waszym kierunku, wilkiem nie było. No, może w jakiejś części... Dwadzieścia metrów przed wami wyskoczył Warg, zagradzając wam drogę, warcząc i planując atak..
//Warg ma kategorię II, więc dasz rady go zabić jedynie w dwóch postach.
Sajid ibn Ahmann:
W końcu pierwsza walka. Sajid był bardzo kontent z tego powodu. Uderzył dość mocno mieczem o tarczę, aby sprowkować bestię do ataku. Warg był 20 metrów od Maurena, także ten miał czas na przygotowanie strategii do potyczki. Musiał się głównie skupiać na unikach, gdyż przerośnięty wilk był od niego silniejszy, gracja i szybkość musiały zostać po stronie Sajida. Szybko skrócił dystans do 10 metrów, pozwalając aby warg zaatakował go pierwszy. Kiedy już doszło do bezpośredniej konfrontacji wilk, probówał skoczyć na Maurena atakując pazurami, ten jednak zwinnie wykonał unik z piruetem po czym zbliżył się do opadającej bestii i ciął z góry, mocno, w korpus. Odskoczył do tyłu, miał bowiem nadzieję, że dość poważnie zranił warga.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej