Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wilki na bezdrożach

<< < (5/12) > >>

Sajid ibn Ahmann:
- Cholerny pajac. - mruknął pod nosem tylko Sajid, po czym z dużą wdzięcznością przyjął lekki posiłek od swojego pobratymca. Skłonił głowę i przedstawił się: - Jestem Sajid, dobrze wiedzieć, że są jeszcze na tym padole istoty o ciepłym sercu. - zabrał się za pałaszowanie i nie spuszczał wzroku z nad wyraz wysoko ceniącego się kupca.

Mohamed Khaled:
- Ten pies chce nas poświęcić dla tych bestii, jego "interesy" są na zbyt... jak by to ująć? Delikatne... - szepnął Ci do ucha i wyszczerzył zębiska.

Sajid ibn Ahmann:
Mauren odpowiedział niemal tym samym, bo wpadł mu do głowy pewien genialny pomysł. Którym oczywiście szeptem podzielił się z Namirem:
- W takim razie zrobimy na odwrót. Najpierw on posłuży za kolację dla wilków, a potem my je zabijemy. Wy macie święty spokój, a ja wykonam swoje zadanie. A tego gbura nawet nie będzie mi żal.

Mohamed Khaled:
- Zgo... - zamarł, spoglądając na swego pana, który teraz bacznie się wam przyglądał, wyraźnie zaciekawiony.
- Co wy tam mamroczecie, wy czarne kundle?

Sajid ibn Ahmann:
- Nie interesuj się zbytnio, bo jeszcze kociego ryja się nabawisz. - odparł Sajid beznamiętnie. Nie bał się kupca i zamierzał mu to dobitnie pokazać. Po czym odszedł od niewolnika, aby dokończyć swą nędzną porcję jedzenia, którą mu przydzielono.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej