Tereny Valfden > Dział Wypraw

I Krucjata Archonta II - Zamek Tysiąca Wież

<< < (19/104) > >>

Nawaar:
- Tak w ogóle to dziwię się, że bierze w tym udział. Byłem u niego szmat czasu temu starając się przekonać go, że powinniśmy już dawno zaatakować i wybić tych skurwysynów. Powiedział wprost, bo taki miał zamiar. - Jednak on odłożył tą sprawę, bo niby zbierał was prosząc o naradę, z której nic nie wynikło. Dlatego ciesze się, że archont dał radę go przekonać. Tak mniej więcej zdał relację rozmowy z owym wampirem. Teraz odpowiedział na drugą część wypowiedzi. - Oczywiście, że nie mam oporów zabijania złych ludzi, bo takich należy karać. Jednakże ja z ludźmi nie mam nic wspólnego. Moja matka była elfką z dość szlachetnego rodu. Czekaj, czekaj chcesz mnie uświadomić, że jesteś również łowcą wampirów?. Jeżeli tak to dobrze, że Cię poznałem. Uśmiechnął się serdecznie, bo tak wyszło. Silva rzadko się uśmiechał no, chyba że miał ku temu powód i tutaj taki był. - Opowiedz jak do tego doszło. Jestem ciekaw, jak cholera.

Gunses:
Setmre obrzuciła Drago przeciągłym spojrzeniem i uśmiechnęła się, jakoby Dragosani opowiedział przed chwilą całkiem niezły dowcip.
Do pary wampirów podeszli inni. Malissa Hedring, FĂŤanor Ihareg i Karczmarz. Setmre oparła się o barierkę obok Gunsesa
- Noiel beroiiset'z setiel poivaaielre'zetarcet dazoivaaoidaz'etelnoiar cet'zleoivaaielkeroivaai? - spytała Malissa, nauczycielka magii z mrocznego paktu.
- Gordian tesoi dazoiber'ey dazoivaaoidazcetar. Vaaielre'zetel vaa noielgeoi.
- Cetoi zetarmielre'zetarset'z, gedazy tesoi setiel juzet setkeroinocet'z? - zapytał Ihareg
- Tesoi cetoi jelset'es noarm pre'zetelzetnoarcet'zoinoel.
- Cet'zylei?
- Teselgeoi noiel vaaiel noikertes.

Dragosani:
- Jednak zrozumiałeś porównanie, więc nie ma to teraz wielkiego znacznia - wampir odparł na informację o matce Silvy. Nie komentował słów o Gunsesie i rzekomej naradzie, której nie było. Bo i co miał powiedzieć? Słysząc dalsze słowa uśmiechął się rozbawiony.
- ÂŁowca wampirów to niewłaściwe określenie. Ale... - Rozejrzał się. - Może odłożymy tę rozmowę na później? - zapytał. - Wiesz, rejs, praca na statku, ciągniecie lin i takie tam. - Bo w sumie po to tu byli, aby coś robić, a nie gadać. - Do tego czasu dowiedź się nieco o historii wampirów, jeśli jej nie znasz. Ta wiedza ułatwi wyjaśnienia. - Po tych słowach ruszył coś tam robić, co robi się zazwyczaj na statku.

Nikolaj:
- Jarker zetvaaykerle moivaaisetzet zetargearteskerarmi prezetyjarcetiel'eu - powiedział Nikolaj dołączając do grupy wampirów. Przywitał się z każdym i oddał należyty szacunek.

Gunses:
- Zetar gearteskeri tesoi jar cetiel moige'l poicetiargenoarcet - zaśmiała się Yasmin
- Vaaitesarj dezreuhesu - przywitał się z nim Gunses uściśnięciem dłoni - Vaaset'zarker noiel vaaielm cetoi bereldaz'etiel dazarle'lj. Setarberartes jelset'es reoizetpreoiset'zoinoy. Dezelker'eeltes uvaa'rlenoiarjarcety noardazarle jelset'es vaa moicety.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej